26 grudnia, czwartek
Ciotka nie była zachwycona, gdy wczoraj znalazła zapłakanego Maćka w garażu.
Ojciec był zmuszony „dać mi karę". Powiedział, że nigdzie nie pójdę na Sylwestra. Ja oczywiście dostałam histerii i z płaczem uciekłam do pokoju, żeby dodać temu przedstawieniu nieco dramatyzmu. Gdy jednak zeszłam później na dół i spotkałam tatę, zapytałam go, żeby się upewnić, bo nigdy nic nie wiadomo:
– Ale mogę iść na Sylwestra do znajomych?
– Rób co chcesz – westchnął.
– I mogę zamknąć jeszcze raz Maćka w garażu?
Mama wychynęła zza drzwi kuchni. Od rana chowała się przed ciotką Natalią, która zamęczała ją swoimi idiotycznymi poglądami politycznymi.
– To nawet wskazane – powiedziała – Ten gówniarz doprowadza wszystkich do szału. Brak wychowania. Bóg mi świadkiem, że nawet ty nie byłaś taka irytująca.
– Dziękuję, mamusiu. To wyjątkowo miłe.
– A kto ci ma powiedzieć prawdę, jak nie własna matka? – zapytała, po czym pokręciła głową. – Nie moge się doczekać, aż wrócę do pracy.
CZYTASZ
Piątek Trzynastego
RomanceJulia Wagner ma pecha. Ogromnego pecha, który prześladuje ją od urodzenia, ale że urodziła się w piątek trzynastego, to nawet już się temu nie dziwi. Ale gdy podpala sobie włosy i musi je ściąć na krótko, szala goryczy się przelewa i Julia postanawi...
