8 grudnia

35 5 2
                                        

Niedziela, jaskinia stu smutków, inaczej zwana moim pokojem

Aaaa! Wszędzie mole! I bynajmniej nie chodzi mi tu o robaki tylko o te chore chemiczne obliczenia. Na co mi się to kiedyś ma niby przydać? Pójdę po kawę do Starbucksa, zobaczę przystojnego baristę i będę mogła zainteresować go znajomością składu kwasu mrówkowego?

Jasne, z pewnością zadziała.

To spaczenie jakieś, tak znęcać się nad dziećmi. Wszyscy nauczyciele to sadyści. Co my im niby takiego zrobiliśmy? Z pewnością coś strasznego, skoro nas tak katują.


8 grudnia, wciąż mój pokój

Tak, to na pewno o to chodzi. Chcą nas zniszczyć. Niedoczekanie! Jak tylko zdam liceum, idę na archeologię i wyjeżdżam w Andy. Tam mnie żadna Oświata nie dorwie.

Albo zostanę gwiazdą rocka i rzucę szkołę.

Drugi pomysł podoba mi się bardziej, ale wymagałby umiejętności grania na jakimś instrumencie...

A więc Andy!


8 grudnia, pokój, wciąż

Spisek! To jest spisek! Chcą nas zgnębić i pozbawić nas duszy, wtłaczając zamiast niej nikomu niepotrzebne informacje. Mają zamiar stworzyć armię robotów nie potrafiących myśleć samodzielnie i powtarzających jedynie kwestie z podręczników. Rozgryzłam ich. Skubani.


8 grudnia, niespodzianka, wciąż mój pokój

Co ja w ogóle bredzę? Powinnam iść spać.

Piątek TrzynastegoOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz