Niestety przez małe problemy, rozdziały będą pojawiać się tylko w soboty:( O wszystkich zmianach będę was na bierząco informować.
Miłego czytania<3
***
MARGOT
Złapałam za kieliszek, który dopiero co Camelia napełniła alkoholem, uniosłam go w górę w geście toastu i wypiłam całą zawartość jednym haustem. Wódka natychmiast uderzyła we mnie falą piekącego ciepła, paląc mój przełyk oraz gardło. Skrzywiłam się mimowolnie, zaciskając oczy, jakbym w ten sposób mogła choć trochę złagodzić to nieprzyjemne uczucie.
Nie lubiłam wódki – nigdy jej nie lubiłam i raczej nigdy nie polubię. Ale rok temu, w przypływie młodzieńczej spontaniczności i z nutą szaleństwa, przyjęłyśmy z Cami naszą wspólną zasadę: przed każdą imprezą pijemy po jednym kieliszku wódki. Bez wyjątków. Dlaczego akurat wódki? Nie mam pojęcia. Może dlatego, że wydawało nam się to zabawne, a może dlatego, że chciałyśmy poczuć się trochę jak twarde bohaterki filmów.
– Fu – jęknęłam cicho, wycierając usta wierzchem dłoni i krzywiąc się jeszcze bardziej.
– Nie przesadzaj – rzuciła Camelia z rozbawieniem, machając ręką, jakby powtarzała to już setki razy. Jej obojętność i pewność siebie w takich sytuacjach zawsze mnie zadziwiały. Wyglądała, jakby była w swoim żywiole, jakby picie wódki było jej codzienną rutyną.
Złapałam szybko za butelkę wody, która stała na biurku, i wypiłam ostatnie dwa łyki. Woda była ciepła i ledwo mokra, ale dla mnie smakowała niczym najcudowniejszy nektar. Jestem pewna, że te ostatnie krople czekały tam specjalnie na mnie – niczym wybawienie.
Spojrzałam jeszcze raz w lustro, aby rzucić okiem na swój strój. Czarny, dopasowany kombinezon z głębokim dekoltem idealnie podkreślał moją sylwetkę, a dodatki, takie jak srebrny pas z uprzężą i przypięte podwiązki, nadawały całości odważnego, a nawet lekko prowokacyjnego charakteru. Na głowie miałam policyjną czapkę ozdobioną błyszczącą odznaką, która dodawała mi pewności siebie, choć była to tylko część przebrania. Długie, czarne kozaki, sięgające za kolano, dopełniały cały wygląd, sprawiając, że czułam się jak bohaterka z filmu akcji. Za pasem, na biodrach, wsunęłam zabawkowy pistolet oraz kajdanki – drobne szczegóły, które wprowadzały humorystyczny akcent do mojego stroju.
Camelia stanęła obok mnie i również spojrzała w lustro, aby ocenić swoją stylizację. Jej zielone włosy, które niemal lśniły w sztucznym świetle, kontrastowały z mocnym, jaskrawym makijażem i szerokim uśmiechem. Miała na sobie oversize'ową, fioletową koszulę, która nonszalancko opadała z ramienia, odsłaniając czarny, dopasowany top. Do tego dobrała długie, czarne kozaki na wysokim obcasie, które nadawały jej całej sylwetce elegancji, a jednocześnie nieco drapieżnego charakteru. Wyglądała, jakby była gotowa zawładnąć każdą imprezą.
Nie mogłyśmy jednak zapomnieć o szczegółach. Skoro to Halloween, nasze stroje były poplamione sztuczną krwią. Czerwone plamy na kombinezonie i koszuli, a także smugi imitujące krew na szyjach, sprawiały, że nasze stylizacje nabierały mrocznego i upiornego akcentu.
– Zróbmy sobie jeszcze zdjęcie – zaproponowała Camelia, wyciągając telefon i ustawiając nas w odpowiedniej pozie.
Zrobiłyśmy kilka zdjęć na pamiątkę, śmiejąc się przy tym i żartując, jakbyśmy już czuły zapowiedź świetnej zabawy. Po wszystkim wyszłyśmy z mojego pokoju, poprawiając ostatnie detale w naszych strojach. Wiedziałyśmy, że o dwudziestej drugiej zacznie się impreza, ale tak naprawdę najbardziej ekscytowałyśmy się wyścigiem, który miał rozpocząć się punktualnie o północy.
CZYTASZ
AGAINST ALL RULES | 16+
RomancePo śmierci matki 17-letnia Margot Kidman przeprowadza się do ojca w Denver, próbując odnaleźć równowagę w nowym życiu. Z dala od domu, który był jej jedynym światem, zmaga się z samotnością i napiętą atmosferą w rodzinie. Po kłótni z bratem, chcąc...
