MARGOT
Wyszłam ze szkoły i skierowałam się w stronę samochodu. Usiadłam za kierownicą, odpaliłam silnik i włączyłam ogrzewanie.
Patrzyłam na Camelię, która właśnie otworzyła drzwi i zajęła miejsce pasażera.
– Jestem padnięta – jęknęła, zdejmując czapkę.
Zapięłyśmy pasy, a po chwili ruszyłam. Wyjeżdżałam z parkingu powoli, żeby nie uszkodzić żadnego samochodu. Nie miałam zamiaru wydawać kieszonkowego na naprawę cudzego auta.
– Widziałaś dziś Daniela? – zapytała nagle brunetka.
Spojrzałam na nią kątem oka i pokręciłam głową.
– Ja tak – odpowiedziała. – Był wkurzony. Całe kostki miał zadrapane.
– Dlaczego?
– Nie wiem. Dziś był tak nabuzowany, że myślałam, że mi przywali. Taki jest od ostatniego wyścigu.
– Dziwisz mu się? – prychnęłam. – Przecież jest we mnie zakochany.
– Widać – przytaknęła, kiwając głową. – To zabrzmiało jakbyś mówiła to o każdym chłopaku.
– Co?
Skorzystałam z okazji że stałam na czerwonym świetle i obróciłam się w stronę Camelii.
– No, zabrzmiało to jakbyś była takim typem laski, która myśli że każdy chłopak jest w niej zakochany – sprecyzowała.
Nie wiedziałam że ktoś może to tak odbierać. Nie zastanawiałam się nad tym. Od dwóch lat, wiedziałam że Daniel jest we mnie zakochany i może jest w moim typie, wiele razy myślałam nad nami. To myśle że nic by z tego nie wyszło. Inaczej postrzegamy światy, mamy kompletnie inne zainteresowania i nic by z tego nie było.
Kątem oka, widziałam jak sygnalizacja zmieniła się na zielone. Więc bez żadnego słowa, ruszyłam.
Nie wiedziałam co mam odpowiedzieć Camelii.
– Przesadziłam? – spytała.
– Nie – pokręciłam głową. – Tylko... Nie sądziłam że ktoś może to tak postrzegać.
– Nie wiem czy ktoś to tak postrzega – wzruszyła ramieniem. – Tylko, mówię że tak to zabrzmiało. Myśle ze nikt tak nie myśli ale teraz jakoś tak powiedziałaś.
– Okej – skinęłam głową. – Ale tak dla sprostowania: Nie myśle że każdy chłopak jest we mnie zakochany.
Camelia zaśmiała się, a ja jej zawtórowałam. Lubiałam to w naszej relacji. Mogliśmy rozmawiać na ważne tematy ale zawsze na koniec któraś z nas powie coś co będzie zabawne, przynajmniej dla nas.
Wyszłam z samochodu i skierowałam się do swojego domu. Camelia, stwierdziła że musi jeszcze podejść do sklepu i zapytała czy ją podrzucę. Miałam po drodze, więc, bez problemu to zrobiłam. Chciałam pójść z nią ale ona zabroniła mi tego, dlatego że musi kupić pare rzeczy, które są związane ze strojem hallowinowym.
Otworzyłam drzwi, które i tak były uchylone. Nie zrobiło to na mnie większego wrażenia. Tata mówił, że wyjeżdża wieczorem, a Pamela ma swoje klucze. Naprawdę musiał jej ufać.
– Jestem! – krzyknęłam.
Odłożyłam torbę, zdjęłam kurtkę i powiesiłam ją na wieszaku, a buty wsunęłam do szafki. Kurtki mojego brata nie było. Wisiała tylko Pameli.
CZYTASZ
AGAINST ALL RULES | 16+
Storie d'AmorePo śmierci matki 17-letnia Margot Kidman przeprowadza się do ojca w Denver, próbując odnaleźć równowagę w nowym życiu. Z dala od domu, który był jej jedynym światem, zmaga się z samotnością i napiętą atmosferą w rodzinie. Po kłótni z bratem, chcąc...
