Widzimy się w czwartek!!
Zostawiajcie gwizdki by więcej osób dowiedziało się o historii Margot i Jaxona!!
Miłego czytania<3
***
MARGOT
Pchnęłam drewniane drzwi a zimne powietrze, otuliło moje policzki. Poprawiłam torebkę na ramieniu i schowałam ręce do kieszeni.
– Zimno? – zapytał Daniel.
Poczułam jak dłonie blondyna, oplatają moją talie. Pokiwałam głową i pociągnęłam nosem.
– Idziemy coś zjeść? – zapytał Camelia, stając obok mnie. – Jestem strasznie głodna.
– Ja też – przytaknęła Tiffany.
Czułam na swojej szyi oddech chłopaka, który nie należał do naszej paczki, a był jedynie kolegą z klasy Aresa. Był rok młodszy od niego ale w tym wieku co ja.
– Margot – zwróciła się do mnie ruda. – Idziesz z nami?
– Idę. Nie mam nic innego do roboty.
– Nie miałaś się uczyć? – zapytał Daniel, opuszczając dłonie, dlatego już mnie nie przytulał i z jakiegoś dziwnego powodu zrobiło mi się zimno.
– Przez tydzień siedziałam w książkach więc chwile odpoczynku mi dobrze zrobi – wzruszyłam ramionami. – Poza tym jest piątek.
– No to idziemy do tej naszej knajpy? – spytała Camelia z wyrzutem. – Jestem głodna i naprawdę zaraz tu zemdleję.
Każdy się zaśmiał ale ja po przyjaciółce, naprawdę widziałam że była głodna, blada i nie w humorze. Nie jadła nic od południa a było popołudnie. To sporo czasu, jak na to że zjadła dziś tylko jabłko, przez stres spowodowany testem.
Spojrzałam na parking szkolny i moją uwagę przykro szary mustang. Ten sam, który brał udział w nielegalnym wyścigu. A kierowcą był nikt inny niż Jaxon. Z lekkim uśmiechem na ustach, patrzył na mnie? czy na nas wszystkich? Trudno było zobaczyć, na kim skupiał swoją uwagę.
Już miałam go olać i wyrzucić go z głowy ale wtedy wpadł mi do głowy jeden pomysł. Wyciągnęłam telefon i wystukałam do niego wiadomość.
Margot: To już chyba obsesja.
Na odpowiedź nie musiałam czekać za długo.
Nieznany: Pilnuje by ten twój piesek nie podchodził za blisko ciebie.
Nieznany: Chyba powinen się odsunąć.
Zmarszczyłam brwi i spojrzałam na szarego mustanga, który właśnie wydał z siebie taki głośny ryk, że aż sam Daniel Greg, podskoczył w miejscu, jednocześnie odsuwając się ode mnie na bezpieczną odległość.
– Co tak srasz w gacie? – zapytał Ares, klepiąc przyjaciela po plecach.
Daniel był blady jak ściana, jakby zobaczył ducha. My za to, śmialiśmy się z niego. Kolejnych wibracji nie czułam i także nie chciałam kontynuować pisania z Jaxonem.
Wiem, że sama do niego napisałam.
Kiedy tylko spojrzałam w kierunku samochodu, ten pojechał w stronę, w którą my zmierzaliśmy. Jeśli go spotkam w knajpie, napewno nie będzie to przypadek.
Jaxona, nie widziałam cały tydzień ale nie było to dla mnie problemem. Praktycznie zapomniałam o jego istnieniu, bo cały tydzień, dzień w dzień, po szkole zaszywałam się w swoim pokoju i się uczyłam.
CZYTASZ
AGAINST ALL RULES | 16+
RomancePo śmierci matki 17-letnia Margot Kidman przeprowadza się do ojca w Denver, próbując odnaleźć równowagę w nowym życiu. Z dala od domu, który był jej jedynym światem, zmaga się z samotnością i napiętą atmosferą w rodzinie. Po kłótni z bratem, chcąc...
