TikTok: vic_reads
Instagram: vic_reads_books
Na Instagramie mogą pojawić się informacje na temat drugiego tomu „Against all rules"!!
Miłego czytania<3
***
MARGOT
Policzek piekł mnie przeraźliwie, pulsując gorącem, które rozchodziło się po całej twarzy. Nie umiałam zapanować nad emocjami ani nad chaosem w mojej głowie. Każde słowo ojca odbijało się echem, jakby w nieskończonym korytarzu, od którego nie było ucieczki.
Wbiegłam po schodach, prawie potykając się o własne nogi. Obraz przede mną był zamglony przez łzy, ale nie mogłam pozwolić sobie na upadek – nie tutaj, nie teraz. Gdy w końcu dotarłam do pokoju, otworzyłam drzwi gwałtownym ruchem, weszłam do środka i natychmiast je zamknęłam, przekręcając klucz. Oparłam się o nie plecami, czując, jak całe moje ciało drży.
Wplotłam palce we włosy i ukryłam twarz w kolanach. Moje ramiona podskakiwały w spazmach cichego szlochu. Serce biło mi tak szybko, że miałam wrażenie, iż zaraz wyrwie się z klatki piersiowej. Uspokojenie się graniczyło z niemożliwością.
Ojciec wiedział o wszystkim od dawna. Świadomie pozwalał mi kłamać, czekając na moment, w którym sam skonfrontuje mnie z prawdą. Chciał zniszczyć życie Jaxona. Chciał mnie kontrolować. Zamiast rozmowy, wywołał potężną kłótnię – taką, po której nic nie mogło już być takie samo. A potem mnie uderzył, co przyszło mu z łatwością.
Nie żałowałam żadnych słów, które wypowiedziałam. Każde było prawdą. Był pracoholikiem. Odkąd mama zmarła, zostawił mnie samą z moim bólem, podczas gdy Jaxon dawał mi to, czego on nie potrafił – uwagę.
Nie wiem, jak długo siedziałam skulona pod drzwiami, zanim w końcu zdecydowałam się wstać. Moje nogi były słabe, drżały, ale jakoś udało mi się podejść do łóżka. Przetarłam oczy, by w końcu zobaczyć wyraźniej.
Na pościeli leżał bukiet kwiatów, a obok niego koperta. Mój wzrok mimowolnie podniósł się do drzwi balkonu, które nie było zamknięte, a jestem pewna, że gdy wychodziłam z pokoju, nie otworzyłam go.
Złapałam najpierw za bukiet. Białe i pudrowo różowe piwonie. Moje ulubione. Serce podskoczyło mi w piersi, kiedy dotknęłam delikatnych płatków. Następnie chwyciłam kopertę. Otworzyłam ją ostrożnie i wyciągnęłam z niej małą karteczkę.
Na papierze widniał napis, którego znaczenia nie rozumiałam:
En medio del caos siempre hay alguien que está en casa. Eres mía.
Zmarszczyłam brwi i sięgnęłam po kolejną kartkę. Była różowa, starannie złożona, a na jej środku narysowano gwiazdkę. Niżej znajdował się napis – również w języku, którego nie rozumiałam – ale pod spodem widniało tłumaczenie.
Que esta estrella te recuerde lo brillante que eres.
Niech ta gwiazdka przypomina Ci, jak bardzo lśnisz.
Poczułam, jak coś ściska mnie w środku.
W kopercie nie było już nic więcej, ale to wystarczyło.
Uśmiechnęłam się przez łzy, które próbowałam odgonić mruganiem. Nie chciałam płakać, ale ciepło, które rozlało się w moim sercu, było zbyt intensywne, by je powstrzymać.
Złapałam za telefon i zrobiłam zdjęcie pierwszej karteczki od Jaxona, by przetłumaczyć jej treść.
Przetłumaczony tekst pojawił się od razu:
Pośród chaosu zawsze jest ktoś, kto jest domem. Ty jesteś moim.
Wstrzymałam oddech.
Łzy napłynęły mi do oczu, a gdy jedna spłynęła po policzku, natychmiast ją starłam.
Bez zastanowienia zamknęłam aplikację tłumacza, otworzyłam wiadomości i wpisałam krótką, ale dla mnie najważniejszą wiadomość.
Margot: Kocham cię, przepraszam.
KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ
CZYTASZ
AGAINST ALL RULES | 16+
RomancePo śmierci matki 17-letnia Margot Kidman przeprowadza się do ojca w Denver, próbując odnaleźć równowagę w nowym życiu. Z dala od domu, który był jej jedynym światem, zmaga się z samotnością i napiętą atmosferą w rodzinie. Po kłótni z bratem, chcąc...
