MARGOT
– Zaraz cię przyłapie – usłyszałam szept
Tiffany obok siebie.
Pokręciłam głową i wpisałam treść zadania w wyszukiwarkę. Spojrzałam na nauczycielkę matematyki, jednocześnie klikając w stronę, gdzie jest odpowiedź do mojego zadania.
– Do końca zostały dwie minuty – powiedziała nauczycielka, co tylko przyśpieszyło moje ruchy, spisywania działań.
– Pierdolnięta.
Kiedy usłyszałam westchnienie Tiffy, próbowałam się nie zaśmiać. Nie byłam pierdolnięta a jedynie dobrze umiałam ściągać.
Już miałam pisać ostatnie działanie ale na skarbie wyskoczyła mi wiadomość. Od nikogo innego niż Jaxon.
Jaxon: Przyjechać po ciebie?
Musiałam pomrugać kilka razy aby się upewnić że napewno widzę to co widzę. Nie mogalam mu teraz odpisać. Olałam wiadomość i szybko napisałam ostatnie działanie. Miałam mało czasu, dlatego musiałam się spieszyć.
Jaxon'owi zmieniłam nazwę, pare dni temu. Nie wiem dlaczego tego nie zrobiłam wcześniej. Nie lubię gdy mam niezapisane numery, osób, których znałam.
Oddałam sprawdzian i przy tablicy, czekałam aż Camelia odda swój. W między czasie wyjęłam telefon z kieszeni i odpisałam.
Margot: Jadę z Camelia
– A ty znów w tym telefonie.
Podniosłam wzrok na przyjaciółkę, która stała obok mnie i kręciła głową. Tak jakby ona nie siedziała na nim, tam jak ja.
– Jak ci poszło? – zapytała, kiedy wychodziliśmy z sali.
– Ściągnęłam – wzruszyłam ramionami. – Nie nauczyłam się więc jakoś sobie radzić musiałam.
– Racja.
– Jak nie umiesz tematu mogę cię go nauczyć – Daniel zarzucił mi rękę na ramiona.
Stanęłam i posłałam brunetce błagającej spojrzenie. Ona jednak zaśmiała się cicho, skrzyżowała ręce na piersiach i patrzyła na nas.
– Jak to możliwe że Clark cię nie przyłapała? – zapytała Tiffany, która właśnie stanęła obok mnie z Aresem.
– Ona jest ślepa – odpowiedziałam, jednocześnie odsuwając się od Daniela. – Nawet jeśli byś siedziała przed nią, niż by nie widziała.
Ruda przewróciła oczami i skrzyżowała ręce na piersiach tak jak Camelia.
– Napisałaś coś? – spytałam.
– Nie – rzuciła ręce w powietrze, oburzona. – Bałam się że mnie przyłapie.
– Skarbie – westchnął jej chłopak, na co przeniosłam na niego wzrok. – Gdyby cię przyłapała, dałaby ci tylko ostrzeżenie.
– Lub przesiadła do pierwszej ławki – odezwała się Harper.
– Ściągać trzeba umieć – podsumował Grey.
– Tak jak kraść – dodał Baker, po czym zbił sobie z chłopakiem piątkę.
Pokręciłam głową ze śmiechem i westchnęłam.
Miałam ochotę wrócić do domu i zrobić sobie krótką drzemkę ale umówiłam się z Camelia, że pomogę jej w prezentacji na hiszpański. Ogarniałam ten język lepiej niż ona.
– Do jutra – pomachała mi Tiffy, kiedy wyszliśmy ze szkoły.
Ona razem z Aresem skierowali się do jego samochodu, Daniel razem z nimi. A ja i Harper poszliśmy do jej samochodu, który stał na parkingu szkoły.
CZYTASZ
AGAINST ALL RULES | 16+
रोमांसPo śmierci matki 17-letnia Margot Kidman przeprowadza się do ojca w Denver, próbując odnaleźć równowagę w nowym życiu. Z dala od domu, który był jej jedynym światem, zmaga się z samotnością i napiętą atmosferą w rodzinie. Po kłótni z bratem, chcąc...
