Rozdział 28

33 3 1
                                        




Czwartek wieczór – dzień przed rozprawą

Luksusowa restauracja lśniła w blasku ciepłych świateł, a eleganckie wnętrze wypełniały subtelne dźwięki klasycznej muzyki. Enzo siedział przy jednym z najbardziej ekskluzywnych stolików, nerwowo obracając w dłoniach pusty kieliszek do wina. Przed sobą miał ogromny bukiet czerwonych róż. Gdy tylko spojrzał w kierunku wejścia ujrzał Scarlett, która weszła do restauracji. Jego spojrzenie od razu się rozjaśniło.

Była oszałamiająca. Jej długie, falowane blond włosy opadały swobodnie na ramiona, lśniąc delikatnie w świetle restauracji. Miała na sobie elegancką, dopasowaną sukienkę w odcieniu głębokiej bordowej czerwieni, która podkreślała jej smukłą sylwetkę. Jej spojrzenie - zielonobrązowe z miejsca przykuło jego uwagę.

Enzo sam wyglądał jak uosobienie włoskiej elegancji. Miał klasyczne, wyraziste rysy twarzy, ciemnobrązowe włosy i oliwkową cerę, zdradzającą jego śródziemnomorskie korzenie. Czarne dopasowane spodnie i koszula z lekko rozpiętym kołnierzykiem dodawały mu nonszalancji, a jego intensywne, czekoladowe oczy śledziły każdy ruch Scarlett.

Wstał, by ją powitać, a gdy podeszła bliżej, nachylił się i delikatnie pocałował ją w policzek. Scarlett poczuła ciepło jego skóry i subtelny zapach drogiej wody kolońskiej, mieszający się z nutą jego naturalnego aromatu. Był intensywny, męski i odurzający.

– Cześć. – uśmiechnął się promiennie spoglądając jej w oczy.

– Witaj Enzo. – odpowiedziała lekko speszona.

Ten odwrócił się aby podać jej kwiaty.

– To dla ciebie. – powiedział, podając jej bukiet.

Scarlett uśmiechnęła się lekko.

– Dziękuję, są piękne. – powiedziała cicho, wdychając ich zapach. Zapach róż był subtelny, ale przypomniał jej o czymś ciepłym i znajomym. Podniosła wzrok na Enza i zobaczyła, że patrzył na nią uważnie, niemal zafascynowany.

– Wyglądasz pięknie. – dodał cicho, a jego wzrok przesunął się po jej twarzy i sylwetce.

Scarlett poczuła ciepło rozlewające się po jej ciele, ale odpowiedziała jedynie lekkim uśmiechem.

– Zapraszam. – wskazał ręką stolik po czym podszedł i je delikatnie odsunął aby kobieta mogła na nim usiąść.

– Dziękuję. – odpowiedziała zajmując miejsce.

Oboje zasiedli przy stole, a kelner podał im menu. Przez chwilę w ciszy studiowali karty dań. Enzo pierwszy przerwał milczenie.

– Na co masz ochotę? – zapytał, zerkając na nią znad karty.

– Myślę o risotto z warzywami. – przyznała.

– Brzmi dobrze. Może do tego butelka białego wina? – zaproponował.

– Nie, nie, dziękuję. – powiedziała szybko Scarlett. – Wolę wodę. – dodała szybko. Enzo spojrzał na nią z lekkim zaskoczeniem, ale nie skomentował.

– W takim razie woda. – przytaknął.

– A ty co wybierasz? – zapytała.

– Tagliatelle z truflami i stek. Klasyka. – odparł z zadowoleniem.

Kelner wrócił, by przyjąć zamówienie. Enzo złożył zamówienie po włosku, a Scarlett uniosła brew, słuchając jego głębokiego głosu i melodyjnej wymowy.

– Mówisz po włosku? – zapytała, gdy kelner się oddalił.

– Wychowałem się w Palermo. – przyznał. – Ale nie zawsze tam mieszkałem.

ApparentOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz