chapter 39

29 2 22
                                        

- Nie odzywajcie sie do mnie! - wykrzyczałem. - Nie chce was słuchać!

Do oczu napływały mi łzy.

Łzy złości, które parzyły moje oczy.

- Teagan - Jack wyciągnął do mnie rękę. - Proszę porozmawiajmy.

- Nie mam zamiaru z tobą gadać pierdolony mafiozo! - wykrzyczałem, a łzy zaczęły wylewać się z moich oczu.

Nigdy wcześniej nie przeklinałem i wyzywałem Jacka.

- Teagan... - złapał mnie za rękę.

- Nie dotykaj mnie! - wyrwałem dłoń i pokierowałem się w stronę wyjścia. - Pewnie zabrałeś mnie z ulicy żebym pomógł zachować ci dobre imię! Żebyś nadal mógł udawać biednego hiszpana z homofobiczną rodziną i firmą!

- To nie tak... - cofnął swoją dłoń.

- Jesteś popierdolony! - wybiegłem z jego apartamentu.

To poprostu bolało, okej?

Nagle dowiadujesz się, że osoba, której ufasz ponad życie okazuję się zupełnie kimś innym i rząda od ciebie tego żebyś zachowywał się tak jak przed tym?

Nie ma opcji.

Tymbardziej jak dowiadujesz się przez przypadek.

To nie jest nie fair.

Poprostu zostawił dokumenty na stole i liczył, że ich nie zobaczę.

Był strasznie zabiegany i pewnie nawet o tym nie pomyślał, ale to go nie usprawiedliwia.

Biegłem przez ulice Gotham do jednej z niewielu osób, która mogłyby mnie przenocować chociaż na tą jedną noc.

A jak się nie zgodzi to zostanę bezdomnym w wieku 17 lat.

No cóż.

Chociaż przez chwilę mogłem pożyć w luksusach.

To jest tak przykre, że skończyło się to w taki sposób.

Po chwili znalazłem się już pod drzwiami Jasona.

Kurwa.

Teraz tylko zapukać.

Nie stresuj się.

Napewno ci pozwoli przenocować.

Tak, tak.

Wmawiaj sobie.

Napewno cię wpuści.

O Boże.

Nie ma czego się stresować.

To tylko Jason.

Nie zje cię.

Boże.

Powoli podniosłem rękę i zapukałem.

Usłyszałem jego ciężkie kroki, które coraz bardziej zbliżały się do drzwi.

- Cześć - odezwałem się kiedy otworzył drzwi.

Miał mokre włosy i był w samych dresach.

- Co ty tu robisz? - oparł się o framugę drzwi. - Jakbym wiedział, że przyjdziesz to chociaż bym się ubrał.

- Sam nie wiedziałem, że tu przyjdę - wzruszyłem ramionami. - Pokłóciłem się z Jackiem.

Jason obleciał moją całą sylwetkę wzrokiem.

- Czemu jesteś bez butów? I bez kurtki? - zapytał. - Jest październik, Teags.

Chyba musiałem zapomnieć o tych butach, chociaż miałem wrażenie, że pamiętam jak je zakladałem.

Fear ~ Jason ToddOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz