Jack Robinson POV
- Ale jak to on uciekł z Arkham? - zapytałem Bruce'a. - Przecież jego cela była strzeżona.
- Uciekł chwilę przed tym jak mieli zabrać go na spotkanie z psychiatrą - powiedział. - Musisz zabrać zabrać stąd Teagana, dopóki nie ustabilizujemy sytuacji.
~
Kiedy wracałem do domu, byłem cały zestresowany.
Modliłem się, żeby nic Teaganowi, mi i Mattowi nic się nie stało.
- Matt? - dotknąłem jego ramienia. - Co powiesz na małe wakacje w Cudillero? - zaproponowałem. - Będziemy mogli odwiedzić twoją rodzinę.
Matt uśmiechnął się.
- Tak, zadzwonię do nich - chwycił swój telefon. - Kiedy chcesz jechać?
- Najlepiej żebyśmy jechali jeszcze dzisiaj - rzuciłem. - Idę powiedzieć Teaganowi. - Ruszyłem w stronę jego pokoju.
Stanąłem pod drzwiami i kiedy miałem zapukać usłyszałem dziwną konwersację.
- Podobało ci się? - zapytał Teagan.
- W chuj mi się podobało. Dobry był w tym - powiedziała osoba, z którą gadał przez telefon.
- No to dobrze. A nie poruszył za mocno? - zadał kolejne pytanie.
Zmarszczyłem brwi.
- Nie. Idealna technika. Idealny rozmiar.
Wtedy wszedłem do pokoju, bo ta rozmowa wydawała mi się trochę podejrzana.
Teagan schował swój telefon pod poduszkę w panice i zarumienił się.
- Jezu. O czym ty gadałeś, że tak chowasz? - oparłem się o framugę drzwi.
- No... Jason wczoraj grał w golfa z Royem i mi opowiadał jak było - wyciągnął telefon spod poduszki.
- Rozłącz się z nim, bo my musimy pogadać - powiedziałem poważnie.
Teagan z lekkim strachem się pożegnał i rozłączył.
- Co się stało? - zapytał odkładając telefon na bok.
- Jedziemy na wakacje do Hiszpanii - odparłem. - Za godzinę wylatujemy naszym prywatnym samolotem.
- Co? - skrzywił się lekko. - Czemu nic mi wcześniej nie mówiłeś.
Sam o tym nie wiedziałem.
Wyszło bardzo spontanicznie.
- Pakuj się - powiedziałem i wyszedłem.
Teagan Crane POV
Jack serio jest niemożliwy.
Kto normalny mówi o wyjeździe godzinę przed faktem dokonanym?
No więc, wyciągnąłem walizkę spod łóżka i zacząłem się pakować.
Nie wiedziałem na jak długo tak będę, więc spakowałem: dziesięć par koszulek, dwie pary krótkich spodenek i dwie pary długich spodni, jedną bluzę, skarpetki, piętnaście par gaci (gdybym się posrał, zsikał czy chuj wie co).
CZYTASZ
Fear ~ Jason Todd
FanfictionKażdy się czegoś boi, prawda? Może być to najmniejsza rzecz na świecie, największa albo dziwna. Ktoś powie, że boi się pająków, ktoś inny, że oceanów, a ktoś jeszcze inny, że nauczycielki od matematyki. Czasami udaje się go przezwyciężyc, jednak ni...
