~Teagan Crane POV~
Minął tydzień od kiedy Jason mnie odwiedził.
Nie odzywał się do mnie od tego czasu.
Do Tima i Dicka chyba też nie zabardzo się odzywał, bo kiedy o niego pytałem to Drake i Grayson też nic nie wiedzieli.
Ostatnio w internecie zrobiło się głośno o nowej kłótni między Red Hoodem i Batmanem.
Mam nadzieję, że on nadal żyje.
Dwa razy umrzeć to tak trochę słabo, no nie?
Dzisiaj jest impreza z okazji zakończenia roku szkolnego.
Marcus mi karze na nią iść.
Mam nadzieję, że nic złego się nie wydarzy.
~Jason Todd POV~
Naprawdę miałem nadzieję, że już nic tragicznego się w moim życiu nie wydarzy, ale się kurwa przeliczyłem.
Pokłóciłem się trochę z Brucem o taką głupotą i może tak trochę rzucił mnie batarangiem.
Dostałem w szyję i mogłem prawie znowu umrzeć, ale żyje, bo Dick mnie uratował.
Zabrał mnie ledwo żywego i przyniósł mnie do mojego domu i opatrzył.
Będę miał kolejną bliznę na sobie.
I tak już mi jest wstyd chodzić w koszulkach na krótki rękaw, bo mam bardzo dużo blizn na przedramionach.
Nie wspominając już nic o okropnej bliźnie w kształcie "J" na moim policzku i o bliźnie po autopsji na mojej klatce piersiowej.
Powinienem się nazywać Człowiek Blizna, a nie Red Hood.
Kiedy ktoś się pyta skąd mam te blizny, to nie wiem co mam odpowiedzieć, bo chyba nie odpowiem "a no wiesz, Joker mnie torturował". Ta osoba w życiu by mi w to nie uwierzyła.
Moja chihuahua patrzyła się na mnie z mordem w oczach, bo jej nie nakarmiłem.
No nie moja wina, że Dick mi nie pozwala wstać z łóżka.
- Chcę nakarmić mojego psa - wysyczałem przez zęby. - Kot jest głodna, bo nie jadła nic od wczoraj.
- Myślę, że powinieneś zmienić jej imię - powiedział zamyślony Dick. - Kot do niej nie pasuje.
Westchnąłem wiedząc, że to będzie trudna dyskusja.
- Co powiesz na Sparky? To bardziej do niej pasuje - powiedział z uśmiechem. - Sparky! - krzyknął, a mój pies do niego podbiegł.
- Serio podoba ci się to imię? - wymamrotałem nie przekonany. - Nakarmisz ją teraz? - zapytałem.
Bardzo dbałem o moją chihuahue.
Była ona dla mnie wszystkim.
- Tak, a potem zmienie ci opatrunek - wziął moją atencyjną chihuahua na ręce i zaniósł ją do kuchni, gdzie przygotował dla niej karmę.
CZYTASZ
Fear ~ Jason Todd
FanfictionKażdy się czegoś boi, prawda? Może być to najmniejsza rzecz na świecie, największa albo dziwna. Ktoś powie, że boi się pająków, ktoś inny, że oceanów, a ktoś jeszcze inny, że nauczycielki od matematyki. Czasami udaje się go przezwyciężyc, jednak ni...
