chapter 33

31 3 38
                                        

~Teagan Crane POV~

- Jon! - krzyczałem. - Nie... Błagam! Nie! - wolałem kiedy wlewał we mnie kolejne chemikalia.

- Nie ma już Jonathana - zepchnął mnie z metalowego stołu. - Jest już tylko Scarecrow!

Spadłem na swoje okulary.

Są złamane.

Fajnie.

Teraz będę głodny, zmęczony i ślepy.

Super.

I jeszcze nie mam już brata.

No wiecie.

Dzień jak codzień, co nie?

Kto takich rzeczy nie przeżywa codziennie...?

Heh.

~Jason Todd POV~

Czy znowu zostałem zmuszony do mieszkania z Brucem?

Być może.

Mój pies też nie był zabardzo zadowolony.

Dick zabrał ją i moje rzeczy z mojego mieszkania i powiedział, że do końca rozwiązania sprawy mam mieszkać z nimi.

Teagana nie było już przez prawie miesiąc.

Kończą nam sie pomysły gdzie ktoś mógł go zabrać.

Jack zabardzo nie wie co się działo z Teaganem za nim go zaadoptował.

Jak próbowaliśmy wpisać "Teagan Crane" w batcomputer, to nie zgadniecie co się wydarzyło.

Nic się nie pokazało.

Tak jakby Teagan nie istniał.

Wiecie.

Polubiłem Teagana.

Bardzo.

Wiem, że znamy się krótko, ale przy nim czuję się jakoś inaczej.

Nie powinienem się tak przywiązywać.

Nie powinienem się tak czuć.

Ostatni raz czułem się tak jak poznałem Renę, przed tym jak umarłem.

Teraz już nie mamy kontaktu.

- Jason! - usłyszałem wołanie zza drzwi. - Chodź tu!

- Nie! - odkrzyknąłem.

Po co mam iść i się z nimi męczyć?

- Kot Damiana próbuje zjeść twojego psa!

- Co?! - no trochę się wystraszyłem.

Pobiegłem do drzwi i bardzo brutalnie je otworzyłem uderzając osobę, która stała przed nimi.

Muszę iść sprawdzić co się dzieje z moim psem.

- Chyba złamałeś mi nos! - krzyczał Tim trzymając się za nos.

- To trzeba było się odsunąć! - rzuciłem mu mega super radę, która napewno mu pomogła.

Ja jestem super mega doradcą.

Fear ~ Jason ToddOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz