Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

Historia Patelniaka.

56 5 5
                                        


Puszczajcie! Puszczajcie mnie Purwa!-Krzyczałem szarpiąc się lecz bez skutecznie.Jedynie co to mężczyźni jeszcze bardziej przygniatali mnie do ziemi.Czuje sie bezradny,czuje się bez sił.Po chwili zobaczyłem jak otwierają się drzwi..Nie wieże..TO ONA! ONA ŻYJE!

-To pa Lang! Trzymaj się!-Krzyknęła.

-Pa Wika! Dzięki do zobaczenia!-odpowiedział a dziewczyna zamknęła drzwi i odwróciła się do nas zaskoczona.

-Ej...Co tu sie dzieje?-zapytała zdezorientowana.A my zamilknęliśmy.

-O mój Boże! Ty żyjesz!-Wykrzyczał po dłuższym czasie Niall.

-Ej goryle!Wypuście ich!-wykrzyczała rozzłoszczona.A mężczyźni wypuścili nas z objęć.Spiorunowałem ich spojrzeniem.Thomas rzucił się na nią i zaczął ją tulić.Jak i po chwili cała reszta.Nigdy nie poczułem takiej ulgi.Chce mi się skakać z radości, piszczeć jak mała dziewczynka!Boże to jakiś cud.

Wiktoria Pov

Gdy goryle wypuścili ich z objęć, reszta moich przyjaciół z płaczem, rzucili się na mnie cali zapłakani.O co im chodzi czemu płaczą?

-Ejjj co się stało?O co chodzi?!-Zapytałam.A oni pociagali tylko nosem.Czułam jak uścisk się coraz bardziej zwiększa, powodując że nie moge złapać tchu.

-Ejj..Możecie mnie wypuścić?Duszę się.-zaśmiałam się. A oni tylko przytaknęli głowami puszczając mnie.-Chodźcie na zewnątrz.Musimy pogadać.-powiedziałam i udaliśmy sie do wyjścia.

-Co to kurwa było?!-Wykrzyczał Thomas.Popychając Azjatę, jego oczy były całe czerwone od płaczu.Blondyn zaczął okładać go pięściami i uderzał go raz w twarz a raz w brzuch.Brunet zgiął się z bólu jęcząc przy tym.Nie stawiając przy tym żadnego oporu i nie oddając mu.

-Thomas!-wykrzyczałam ale nie przerywał.-Thomas do cholery jasnej! Co ty robisz!?-Chwyciłam go za ramię i odciągnęłam go od Minha.

-Myśleliśmy że nie żyjesz!-wykrzyczał mi tuż przed twarzą.-I to wszystko jego byłaby wina!-Wskazał palcem na zdyszanego bruneta.Podeszłam do niego i pomogłam mu wstać.

-Wszystko okej?-Zapytałam.Na co przytaknął głową.I potarł ręką krew, która spływała mu z  nosa.

-Zasłużyłem na to.-Powiedział łamiącym głosem.-Nie powinienem cię tam..Posyłać..On..

-To ja się na to zgodziłam!-Przerwałam mu-Zapomnieliście już?!To ja tam chciałam iśc!-krzyczałam na ich.-Zejdźcie z Minha! Poza tym..-spojrzałam na chłopaka.-On mógł cie zabić.-.A on zaskoczony patrzał na mnie.

-Tak...To już wiemy..Nie lubimy się.-wyprostował się.

-Och nie to miałam na myśli.-przewróciłam oczami.-Ten psychol chciał cię zabić już w drzwiach.Na dzień dobry!

-Co!?-Krzyknęli jednocześnie.

-A to że ten psychol-zaśmiałam się lekko.-Siedział odwrócony tyłem do mnie.Jak juz prawie byłam przy jego biurku odwrócił się z krzesłem celując bronią we mnie.Przyznam wyglądało to dośc komicznie bo ten dureń kucał na tym krzesle jak jakiś snajper.-reszta lekko się zaśmiała-Zdziwił się, widząc mnie nie ciebie.Na początku był miły..A potem robił się coraz bardziej nieobliczalny.Mówił że jak to byś był ty. Już byś dawno nie żył. I mówił ze gdybym była twoją dziewczyną...Zabiłby mnie-brunet pokiwał przecząco głową wraz z resztą.-Mimo że mnie lubi- zaśmiałam się pod nosem.-Wkurwiłam się i wygarnęłam mu co o nim myślę.-wzięłam wdech.-Potem wstał i przystawił mi broń do głowy. Mówiłam mu żeby  mnie zabił.Zmyślałam jakieś bezsensowne rzeczy że moje zycie nie ma sensu.Próbowałam tak wpłynąć na jego emocje,wyrzuty sumienia..Po prostu manipulawać  jego uczuciami.Udało mi się.-uśmiechnęłam się.A reszta gapiła się na mnie jak w jakiś niezrozumiały ale ciekawy obraz.-Potem  strzelił.Ale koło mojego ucha.-Na sama myśl aż mnie jeszcze boli od tego hałasu.

Best Friend?Never.Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz