Miałam tam dużo zdjęć,za dużo pokazujących to co nigdy w życiu nie powinno ujrzeć światła dziennego. Ale to nigdy! To jedna wielka katastrofa!
Widziałam na drzewie Kingę z butelką alkoholu w ręku a obok niej był Styles! Śmieli sie z czegoś na drugim widziałam jak zwisali na drzewie do góry nogami - hahaha *zaśmiałam się* - zaczęłam przeglądać dalsze zdjęcia ale niestety nic znaczącego nie ukazywały. Oprócz żenujących i cholernie dziwnych scen, wymiotów iii....Aleeeee zaraz... Na kolejnym zdjęciu byłam ja robiąca sobie selfie przed lustrem w tym stroju.
-Boszzz.....Nic nie mam znaczącego prócz milion żenujących zdjęć. A wy?-odezwałam się.
-Paczcie! Mam tu Van! W dziwne wzory!-krzyknął Harry.Wszyscy podeszliśmy Do niego i zaczęliśmy oglądać zdjęcie.Przy nim była cholernie pijana weronika trzymająca w ręku butelkę a drugą trzymała dzieki ramienia. i uśmiechająca się cholernie dziwnie. Dzieka miała zjarane oczy.
-Paczcie!-Kinga wskazała palcem na szyby samochodu była tam moja twarz i Nialla pokazujących śmieszne miny.Po tym wybuchliśmy smiechem
-Mam tego więcej. Patrzcie!-
Chłopak wskazał na kolejne zdj. Siedzieliśmy już na siedzeniach koło mnie siedział brexik,Niall i Tommy a prze de mną Zayn Harry ,Liam i Dylan.
W drugim przedziale za to siedziała Dzieka z Werą Nacią Louisem i Minhem....Śmialiśmy sie z czegoś i szturchaliśmy sie dla żartów.
Harry pokazał następne zdjęcie na którym Liam wylał na mnie szampana i miałam całą przemoczoną bluzkę. Zrobiłam zaskoczoną minę a reszta się śmiała.
-Z stąd mogą znaczyć te hipisowskie ciuchy.-westchnęłam.
-Sorki..-Liam powiedział ze smutna miną szczeniaczka.-zaśmiałam się.-
-Spoko luz-poklepałam go po ramieniu.
-Próbowaliście sie do nich dodzwonić?-Zapytał Tommy.
-Tak.-Dylan westchnął-Nie odbierają-pokręcił głową.
-Pewnie zgubili lub mają wyciszone-wywróciła oczami Kinga
-Taaakk.....Pewnie tak....Zastanawia mnie to...Kim są ci ludzie którzy nas tu przywieźli. Od nich moglibyśmy sie najwięcej dowiedzieć..-powiedziałam zaniepokojona.
-Taaakk..Racja..-Niall zrobił minę jakby o czymś intensywnie myślał.
-Nie wiem jak wy.-uśmiechnął się Harry.-Ale ja robię sie głodny.-zaśmiał się.Tak..W sumie i ja też zjadłabym i nawet konia z kopytami.
-Macie jakieś hajsy?-potarł rękoma Dylan.-Każdy z nas zaczął opróżniać kieszenie.
-20 gr. i jakieś gumy..-Powiedziała Kinga.
-Gówno nic.-westchnął Dylan
-HAA!! MAM 5 ZŁ. CWELE!-Zaczął się smiać z nas Harry.
-Po chwili reszta stwierdziła że nie ma nic lub ma jakieś bzdety.
Włożyłam rękę do prawej kieszeni.-Poczułam coś bardzo grubego i papierkowego.Na co zmarszczyłam czoło...Wyjęłam rękę...O mój boże! 200 zł!
-Ej paczcie! -Pokazałam im pieniądze a oni zrobili zszokowane miny,
-Wow...Z skąd ty tyle masz?-Zapytał Tommy.-Dobre pytanie.
-Myślisz że ja wiem?-pokiwałam głową.-Nic nie pamiętam!-zaśmiałam się...-No to co? Ja stawiam nie?..Gdzie idziemy?
-Proponuje kfc.-Odezwała się Kinga.Reszta potwierdziła dziewczyny zdanie i zaczęliśmy sie szlajać po mieście...W sumie juz tak chodzimy z 10 min
CZYTASZ
Best Friend?Never.
FanfictionPrzyjaźń jest piękna.Dbasz o drugą osobę..Sprawiasz że sie uśmiecha robicie razem najgłupsze i najdziwniejsze rzeczy.Mówisz o swoich problemach wiedząc że on o tym nigdy nikomu nie powie i zatrzyma to dla siebie, pocieszając cie,wspierając...Ale pew...
