-Hahaha Thomas ty grubciu!
-C..Co?!!Coś ty powiedziała?!Nazwałaś mnie grubasem!?-Zmienił głos na *śmieszniejszy*. Robiąc przy tym śmieszno zaskoczoną minę.
-Yyyy tak?-zaśmiałam się.
-Oooo niee..Ja tu dbam o swoją linie-machnął ręką jak jakaś panienka.-mam figurę modelki-przejechał rękoma po swojej talii-A ty mi mówisz że jestem gruby?Ooo...Nie,nie,nie.Przepraszam bardzo ale ja...Się obrażam.-odwrócił się tyłem o de mnie plecami skrzyżował ręce i zrobił obrażoną minię. Zaczęłam się z niego śmiać bp nie powiem.Te przedstawienie wyszło mu nieźle.
-Thomasie-powiedziałam przez śmiech klepiąc go w ramię.-Za te przedstawienie dam ci szóstkę z plusem.Chłopak odwrócił głowę w moją stronę...-No Thomasss..Nie dawaj sie przepraszać..
-No dobra!-podniósł ręce, w geście obronnym pokazując, przy tym szereg białych zębów i zwrócił sie w moją stronę.-I co tam u ciebie?-zapytał.
-Świetnie a u ciebie?
-Zajebiście-westchnął i spojrzał się na mnie.-Tyle sie dzisiaj działo.
-Tak to..-gdy miałam dokończyć usłyszałam jakiś dziwny odgłos.-cciii..-uciszyłam chłopaka.-Słyszysz to?-Zamilknęliśmy i zaczęliśmy, wsłuchiwać się w ten dźwięk.
*och...Dylan*-ja i Tom spojrzeliśmy sie na siebie zdziwieni.
*OOooo tak.... O kurwa...*-usłyszeliśmy męski głos. Proszę, żeby to nie było to o czym myślę.
*O mój boże kotku zaraz dojdę.-wymruczała*-Nie wytrzymaliśmy ja i Thomas wybuchliśmy ze śmiechu zaczęliśmy turlać się po łóżku i głośno śmiać.
-jaaa pierdole!!!hahahha co to kurwa jest?!-Powiedział Thomas przez łzy.Ja nie mogłam wydusić z siebie żadnego odgłosu ze Śmiechu. Więc tylko kiwałam przecząco głową.
*O KURWA DYLAN NIE TA DZIURKA!*-Zaczęliśmy się jeszcze, bardziej śmiać.Chodź w sumie ja i tak juz nie mogłam złapać tchu tak samo jak i on. Policzki mieliśmy mokre od łez i po 5 minutach śmiechu uspokoiliśmy się.Thomas uklęknął i uderzył cztery razy w ścianę.
-Ej!Wy tam!Pieprzcie się trochę ciszej!-Na co się zaśmiałam chłopak w tym samym czasie, położył sie obok mnie.
-Boże co to było....-powiedziałam.Po czym przeturlałam się na ramię Thomasa.Spojrzał na mnie z góry uniosłam na niego wzrok nasze oczy się spotkały.Nie mogłam określić jego wyrazu twarzy.Po ciele przeszedł mnie dreszcz znajomy dreszcz..Którego nie odczuwałam od bardzo dawna.Uświadamiając sobie na czym leże powróciłam do poprzedniej pozycji.Czułam jak na moim policzku zagościł rumieniec, kątem oka zobaczyłam jak Tom uniósł lekko swój kącik ust i westchnął.
-Tyle wrażeń jednego dnia-przerwał ciszę na co trochę mi ulżyło.
-Powinniśmy częściej robić imprezy u dzieki- z wróciłam się w jego stronę.
-Bez wątpienia.-uśmiechnął się.-Chodź...Nie powiem...Ale wolałbym gdybyśmy nie musieli nikogo szukać.
-Ojj tak.-Tom Spojrzałam sie w na chłopaka.
-Tak?
-Nie ta dziurka.-zaśmiał się.
-Przepraszam.
-wybaczam.-zaśmiałam się.Chłopak zwrócił się do mnie twarzą i spojrzał mi się prosto w oczy.
-Brakowało mi ciebie.-Powiedział szeptem.Nie powiem ale trochę, mnie zdziwiła jego wypowiedź.
CZYTASZ
Best Friend?Never.
FanfictionPrzyjaźń jest piękna.Dbasz o drugą osobę..Sprawiasz że sie uśmiecha robicie razem najgłupsze i najdziwniejsze rzeczy.Mówisz o swoich problemach wiedząc że on o tym nigdy nikomu nie powie i zatrzyma to dla siebie, pocieszając cie,wspierając...Ale pew...
