Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

Zemsta/Ostra jazda.

83 10 10
                                        

-Już jesteśmy!-krzyknęłam gdy weszliśmy do mieszkania.

-Xo!Jesteśmy w kuchni!-usłyszałam głos  Weroniki, wydobywający się z pomieszczenia. Wraz z Thomasem ruszyliśmy w jego stronę, na miejscu cała piątka siedziała, przy stole, popijając sok i konsumując jedzenie.

-No to co wy tam macie?-Zapytała Kinga poruszając, żartobliwie brwiami.Położyłam worek na stół usiadłam z Tommym przy stole i przyglądałam się reszcie jak zaglądała do zawartości w worku.

-ŁOHOH!-Dylan rozszerzył oczy- dużo tego.

-No i dobrze im więcej tym  lepiej.-wzruszyła ramionami Weronika na jej twarzy wymalował się nikczemny uśmieszek.

-Tommy mój przyjacielu.-Brunet położył swoją rękę, na jego ramieniu i zatrzepotał rzęsami.

-Tak moja dziewko?

-Wyjdziesz za mnie?

-Tak moja dziewko-znów powtórzył blondyn na co Kinga uderzyła w ramię Dylana i Thomasa śmiejąc się.

-A wy chuje-Zażartowała.

-Dylan cie zdradza-zrobiłam zaskoczoną, minę łapiąc się za poliki.

-A cie Thomas!-Wytknęła mi język.

-On nie jest mój!-Także  jej go wytknęłam.

-A właśnie że jestem!-Zaprotestował Thomas krzyżując ręce i robiąc obrażoną minę.

-Nie-e!Ty jesteś mój! Wy mnie wszyscy zdradzacie.-Oburzył się jeszcze bardziej Dylan.

-O kurde! Jest już 22:30!-Złapała się za głowę Natalia.

-O cholera dobra jedziemy! -Wszyscy pośpiesznie, wstaliśmy od stołu i ruszyliśmy w stronę, drzwi biorąc przy tym produkty bitewne.

-Tom!Lalka!-wykrzyczałam.

-A no tak. Jak mogłem zapomnieć?-Cofnął się po nią a po chwili już wszyscy, znajdowaliśmy się na dworze.

-Dalej do auta!-Krzyknęła Natalia wszyscy zajęliśmy miejsca pomimo że musieliśmy siedzieć przyciśnięci do siebie.-Gdzie mam jechać?-Dylan podał Adres Natalii a po 7 minutach znaleźliśmy sie na miejscu.Wysiedliśmy z auta wyciągając nasze produkty.

-Okej słuchajcie, ja z Thomasem bierzemy jeden flamaster, bitą śmietanę, wosk.,lalkę i 1 rolkę papieru.Wy bierzcie resztę i do dzieła

-Okej-powiedzieli równocześnie.

-A właśnie Dylan.

-Tak?

-Czy on na pewno będzie spać?

-Raczej tak no bo wiesz często, pije i szybko zasypia więc, bez obaw.-uspokoił mnie chłopak.Po chwili chłopak odwrócił się na pięcie i ruszył w kierunku, swojej dziewczyny.Zaczęli rysować  auto Justina . Dominika z Werą i Natą  zaczęły rzucać papierami i rozwalać wszystko w ogrodzie co sie dało.Wow szybko im to idzie nie powiem.

-Tommy-podeszłam do chłopaka.- jak wejdziemy?
  -Spróbujmy drzwiami.-Co?
  -Co?Tak po prostu?-Spojrzałam na niego z zaskoczeniem.To przecież nie wypali.

-No-Wzruszył ramionami posyłając mi swój uśmieszek.

-Oby nikt nas nie przyłapał.-Powiedziałam z lekkim zestresowaniem.

-No weź-szturchnął mnie w ramię.-jestem ninją pamiętasz?-zaśmiałam się.

-Tak.-Lekko dotknęliśmy klamkę,po czym popchnęliśmy drzwi.

Best Friend?Never.Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz