Samanta Black-nasza tytułowa bohaterka ma 16 lat i właśnie zaczyna nowy rozdział w swoim życiu, a mianowicie -liceum. Jej klasa początkowo nie przypada jej do gustu. Czy to sie zmieni? I czy Samanta przeżyje swoją wymarzoną pierwszą miłość? Tego do...
Obudziłam się o 6:00 postanowiłam, że nie pójdę dzisiaj do szkoły. Potrzebowałam odpoczynku. Byłam bardzo zmęczona. Przepłakałam prawie całą noc.
Poszłam do toalety. Gdy spojrzałam w lustro przeraziłam się. Wyglądałam okropnie! Miałam ogromne pandy pod oczami, a cały makijaż miałam rozmazany. Wzięłam gorącą kąpiel i umyłam włosy. Osuszyłam dokładnie ciało i włosy. Nie malowalam sie zbytnio. Nałozyłam tylko krem bb i trochę pudru. Włosy związałam w luźnego koka. Ubrałam się w : -białą bluzkę -dżinsy z dość dużymi dziurami, a na biorda związałam koszulę w kratę
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Siedziałam z bratem w salonie i rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Nie powiedziałam mu ani o tym, że miałam chłopaka, ani o tym ,że się z nim rozstałam, bo mnie zdradził. David był bardzo impulsywny i mógł by coś zrobić dla Mika. A ja choć mnie zdradził chyba nadal go kochałam. W pewnym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Pobiegłam otworzyć z myślą, że to Kate. Jednak pomyliłam się i to bardzo. Przed drzwiami stał Mike z wielkim bukietem kwiatów i miną szczeniaczka. -Co ty tu robisz?-spytałam spokojnie. -Samanta, ja nie chciałem naprawde. Daj mi się wytłumaczyć. Ja cię kocham. Naprawdę cię kocham. -I właśnie dlatego,że mnie kochasz zdradziłeś mnie?- wrzasnęłam. -Jakiś problem siostra?-spytał się mój brat, stając za mną. -Nie spokojnie. -Samanta błagam porozmawiajmy-błagał mnie Mike. -Idź stąd!-kazałam. -Saman.. -Czegoś nie zrozumiałeś, koleś? Moja siostra chce żebyś stąd poszedł, więc wypierdalaj!-wrzasną mój brat. -Sam wypierdalaj! I się nie wtrącaj! -krzyknął Mike, a mój brat zadał mu sprawny cios w szczęke, ten próbował się bronić , ale na marne. -Przestań ,błagam-zaczęłam płakać-zostaw go błagam.
Mój brat póścił Mika wolno i spojrzał na mnie przepraszającym wzrokiem. Cała zapłakana pobiegłam na górę.
Po okolo 15 minutach zeszłam na dół i wyszłam z domu pod pretekstem zakupów. Tak naprawde chciałam znaleść Mika i go przeprosić za zachowanie mojego brata. Tak jak podejrzewałam znalazłam go nie daleko mojego domu. Był cały pobity i palił papierosa.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
-Nie wiedziałam, że palisz-powiedziałam siadając obok niego. -Nie pale, dawno rzuciłem. Dziękuje, że tu przyszłas -Przyszłam żeby przeprosić cię za zachowanie mojego brata, przepraszam. - To ja powinienem cię przeprosić. Za wszystko-powiedział i położył czoło na kolana tak ze wyglądał jak małe skulone dziecko. Siedzieliśmy tak chwile. -Czy mi kiedyś wybaczysz?-spytał się z nadzieją w głosie- ja ja naprawde nie chciałem. -Za bardzo cię kocham żeby nie wybaczyć-powiedziałam i pocałowałam Mika. -Kocham cię!
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.