Samanta Black-nasza tytułowa bohaterka ma 16 lat i właśnie zaczyna nowy rozdział w swoim życiu, a mianowicie -liceum. Jej klasa początkowo nie przypada jej do gustu. Czy to sie zmieni? I czy Samanta przeżyje swoją wymarzoną pierwszą miłość? Tego do...
Obudził mnie sygnał przychodzącej wiadomość na telefonie. Podniosła się do pozycji siedziącej i wzięłam urządzenie do ręki. Nieznany: Wstałaś już, księżniczko? Mike :* Uśmiechnęłam się od ucha do ucha gdy przeczytałam tą wiadomość. Obawiałam się troche tej znajomość, a tak dokładniej yego, że będe dla niego dziewczyną na jedną noc. Zanaliśmu się w końcu tylko jeden dzień, nie znałam go za dobrze. Ja: No właśnie mnie obudziłeś :/ Mike: To lepiej już wstawaj, bo inaczej się spóźnisz. Ja: Jeszcze chwilkę mamo... Mike: Wstawaj, a to już! Będe po ciebie za godzine, wiem gdzie mieszkasz ;) Ja: A kto ci powiedział, że ja chcę hmmmm? Mike: A nie chcesz? Ja: Chce xd Mike: Wiedziałem! Do zobaczenia xoxo Ja:Papa :)
Tak jak powiedział Mike tak i zrobiłam-wstałam powoli z łóżka i zaczęłam się szykować. Umyłam dokładnie ciało i ubrałam się w: -jasne dżinsy -białą bluzkę z napisem -szary sweter
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Zrobiłam sobie delokatny makijaż składający się z: podkładu, pudru oraz maskary. Swoje włosy związałam w wysokiego kucyka.
Zeszłam na dół i przywitałam się z rodzicami, którzy jedli właśnie śniadanie: -Cześć!- podeszłam do taty i dałam mu buziaka w policzek. -Cześć, skarbie. Jak tam pierwszy dzień w szkole? Wybacz, że wczoraj tak późno wróciliśmy-przepraszał tata. -Spoko nic się nie stało, a w szkole fajnie. W mojej klasie są sami kujoni ,ale zaprzyjaźniłam się z taką Kate. -A jakiś fajny chłopak tam jest?- spytała z charakterystycznym uśmiechem mama. -W mojej klasie? Błagam cię, tam są sami pryszczaci okularnicy-zaśmiałam się.
Podeszłam do szafki i wzięłam z niej miskę oraz płatki czekoladowe. Mniam. Zalałam je mlekiem i wcienałam mój przysmak. Po zjedzeniu śniadania poszłam do swojego pokoju na górę. Wzięłam torbę z szafki nocnej i telefon z biuka. Zeszłam na dół i założyłam buty. Z mojego telefonu zaczęła wydobywać się głośna melodia połączenia. Na ekranie widniala nazwa kontaktu Mike. Nie ukrywam, że moje serce zaczęło od razu mocniej bić. Z małą dozą niepewności odebrałam telefon: -Halo -Cześć, czekam pod twoim domem mała-słyszałam ,z że się uśmiecha. -Już zakładam buty, jeśli nie pomyliłeś ulic to zaraz mnie ujrzysz. -Czekam.
Rozłączyłam się i wyszłam z domu, wcześniej kdzycząc szybkie pa! Dla domowników. Przed moim domem waktycznie stał mój książe na białym koniu, a tak dokładniej w czarnym BMW:)
No to mamy kolejny mam nadzieje, że się podoba. 5 gwiazdek i 2 komentarze i mamy nexta! Do napisania.