Okazało się, że Mark mieszka niedaleko mojego miejsca pracy. Weszliśmy razem do bloku oddalonego o jakieś dziesięć minut od mojej kochanej kawiarni. Szedłem cały czas za chłopakiem, aż w końcu stanęliśmy pod drzwiami z numerem "9". Blondyn otworzył drzwi kluczem który wyjął z plecaka i wpuścił mnie do mieszkania.
Zdjąłem buty i kurtkę tak samo jak gospodarz i poszedłem za nim bodajże do jego sypialni.
-Chcesz pomóc mi się spakować?- zapytał nieśmiało nieco się przy tym rumieniąc.
-Oczywiście- posłałem mu uśmiech by się tak nie krępował. Mam nadzieje ze z czasem przestanie się tak wstydzić.-to co mam spakować?
-Emm możesz włożyć wszystkie książki z tamtej półki do plecaka. Leży pod szafą- tak więc zrobiłem. Nie powiem sporo tych książek..
Gdy spakowałem juz wszystkie, postawiłem plecak obok drzwi. Mark pakował nadal swoje ubrania i inne potrzebne rzeczy. Ręce mu się trzęsły...
Podszedłem do chłopaka i położyłem mu rękę na ramieniu. On wzdrygnął się i spojrzał na mnie z lekkim uśmiechem.
-Nie stresuj się tak. - puściłem mu oczko i poklepałem po plecach.
------------------------------------------------
Pół godziny później wszystkie potrzebne rzeczy chłopaka były spakowane. Mogliśmy wiec juz wychodzić.
Nastolatek zamknął za nami drzwi i szedł za mną po schodach w dół.
-Dziwnie się czuje- usłyszałem jego delikatny głos gdy wyszliśmy z budynku. Rzeczywiście Anioł nie wyglądał za ciekawie. Był dość blady i miał niemrawą minę.
-Dobrze się czujesz?
-Tak tak. Jest okey.
Martwiłem się o niego. Chyba się rozchorował, co nie jest dziwne przy tej pogodzie.
-Nic cię nie boli? - zapytałem ponownie.
-Może trochę głowa- mruknął chłopak i schował nos pod grubym szalem w kratę.
-Jak będziemy już w domu to dam ci coś na rozgrzanie i jakieś witaminy.
Szliśmy dalej w ciszy. Słowa nie były nam raczej potrzebne. Z resztą Mark nie był zbyt rozmowny, to w większości spokojny człowiek. Nieraz ma jakieś tam swoje odchyły ale nie często. Szczególnie teraz gdy przechodzi ten właśnie okres w swoim życiu.
Ale właśnie ja mam zamiar pomóc mu przez to przejść! I uda mi się, bo ujrzenie jego szczerego uśmiechu jest warte wszystkiego.
CZYTASZ
Angel ✅/ Markson
FanfictionJackson Wang to dziewiętnastoletni chłopak. Chociaż można go już nazwać mężczyzną. Jackson pracuje w kawiarni, mieszka sam. Chłopak jest jednak samotny. Jako spokojny typ człowieka nie ma wielu znajomych. Cichy nastolatek lubi czytać książki i słuc...
