Siedzieliśmy w knajpce oddalonej o pół godziny drogi spacerem od mojego domu. Chociaż teraz mogę już chyba powiedzieć NSZEGO.
-Na co masz ochotę?- zapytał mnie Mark.
-Hmm- spojrzałem w kartę.- a ty?
-Ja chyba wezmę szaszłyki wołowe- mruknął nie odrywając wzroku od karty.
-No to niech będzie dwa razy- uśmiechnąłem się do niego gdy podniósł wzrok znad czerwonej tektury.
Po chwili podeszła do nas kelnerka ubrana w firmowy strój, składający się z białej koszuli i czerwonej spódnicy.
-Co dla panów?- zapytała, uprzejmie się uśmiechając.
-Dwa razy szaszłyki wołowe.
-A co do picia?
Blondyn spojrzał na mnie dając mi tym do zrozumienia, że mam wybrać jakiś napój.
-Dla mnie wodę.
-I Colę. - Mark uzupełnił zamówienie i oparł się łokciami o brązowy blat stołu, wpatrując się we mnie.
Zrobiłem dokładnie to samo patrząc prosto w jego oczy.
-Co robimy potem?- zacząłem temat.
-A co chcesz robić?- chłopak odbił piłeczkę z uśmiechem. Chyba ma dobry humor, przez co ja także taki mam.
-A nie wiem. To co Ty- wzruszyłem ramionami. Moja wypowiedź sprawiła, że na jego śliczną twarz wpłynął rumieniec, a uśmiech poszerzył się.
-To może pójdziemy się przejść? Nie jest aż tak zimno. Musze odświeżyć umysł przed jutrzejszymi lekcjami- westchnął przewracając oczami.
-Jasne, możemy się przejść. I nie martw się, nie będzie tak źle- próbowałem go jakoś pocieszyć, chociaż sam byłbym załamany gdybym musiał iść jutro do szkoły.
-Powiedzmy- zaśmiał się.
-Masz dzisiaj naprawdę dobry humor- zauważyłem.
Mark wzruszył ramionami i oparł się o oparcie krzesła zakładając ręce na piersi.
Nie zdążył nic odpowiedzieć bo przyszła kelnerka i postawiła przed nami jedzenie, życząc nam smacznego. Podziękowaliśmy i zaczęliśmy jeść.
-Mm uwielbiam to- mruknął Mark.
-Na pewno nie tak bardzo jak ja Ciebie- wymsknęło mi się,przez co zrobiłem się czerwony jak burak. Bałem się jak chłopak zareaguje...
Jednak on tylko uśmiechnął się do mnie i zaczął dalej jeść, dzięki czemu ja też uśmiechając się pod nosem wróciłem do posiłku.
Hejka naklejka!
Jest i kolejny! Mam nadzieje ze nie jest jakoś mocno "zepsuty" XD
PS: Polecam wam bardzo serdecznie opowiadanie autorstwa loginapneaabitch o chłopakach z EXO. Naprawdę fajnie się czyta ^^ warto zajrzeć!
PS2: kolejny rozdział może jeszcze dzisiaj, przynajmniej postaram się żeby był ♡
CZYTASZ
Angel ✅/ Markson
FanfictionJackson Wang to dziewiętnastoletni chłopak. Chociaż można go już nazwać mężczyzną. Jackson pracuje w kawiarni, mieszka sam. Chłopak jest jednak samotny. Jako spokojny typ człowieka nie ma wielu znajomych. Cichy nastolatek lubi czytać książki i słuc...
