Chapter 26

605 104 22
                                        

Przebudziłem się w nocy będąc w naprawdę niewygodniej pozycji. Rozejrzałem się dookoła żeby zobaczyć, iż oboje z Markiem jesteśmy w salonie. Film skończył się już dawno a telewizor był nadal włączony.

Podniosłem się i wyłączyłem urządzenie, rozciągnąłem zastałe mięśnie i wróciłem do blondyna. Podniosłem go delikatnie i ruszyłem w stronę jego sypialni.
Chłopak był naprawdę lekki co nieco mnie zdziwiło, bo chyba powinien być cięższy...
Wszedłem do ciemnego pomieszczenia i ułożyłem mojego Aniołka na materacu i przykryłem go kołdrą. Niestety przebudził się i rozglądał dookoła.

-Shhh... śpij. Tylko cię przeniosłem.- wyszeptałem kucając obok łóżka. Wstałem i skierowałem się do drzwi życząc mu dobrej nocy.

-Jackson?- usłyszałem cichy szept.

-Tak?

-Możesz ze mną zostać?

Te słowa sprawiły że ciepło rozlało się po moim sercu.

-Jeśli tego chcesz- podszedłem z powrotem do Marka i położyłem obok niego. On wtulił się we mnie, a ja zasnąłem trzymając w swoich ramionach cały mój świat.

Taki krótki moment Marksona aww

Do następnego !! ♡

Angel ✅/ MarksonOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz