U... cz.16

390 42 23
                                        

Nie czekałem aż się zorientuje, że nie żartuję

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Nie czekałem aż się zorientuje, że nie żartuję. Zaskoczoną, sprawnie wyłuskałem z płaszcza i przerzuciłem sobie przez ramię. Oczywiście zareagowała wierzganiem i wrzaskiem, a ja śmiechem i wymierzeniem jej klapsa w gładki pośladek.

– Cicho bądź! Tutejsza woda ma właściwości lecznicze, oboje potrzebujemy relaksu, a nie mam ochoty czekać aż ty się wypluskasz. I możesz być spokojna nic ci nie zrobię. Pomacam sobie tylko troszeczkę – zakpiłem, w pełni świadomy, że wywołam tym jej reakcję.

– Żebym ja cię nie pomacała, ty bezczelny...!

– Ależ nie mam nic przeciwko. – Uśmiechnąłem się szeroko. – Z prawdziwą radością oddam się w twoje rączki i macaj sobie do woli.

Naprawdę była zabawna w tych próbach walki ze mną. Jakby miała jakiekolwiek szanse.

Znalazłem wreszcie odpowiedni dla nas basen. Wybierać musiałem z uwagi na nią, bo sam mógłbym się spokojnie kąpać choćby we wrzątku. Niestety delikatny człowiek by mi się ugotował. Gdybym miał tu jakiegoś innego przedstawiciela ludzkiego rodzaju, chętnie bym się pobawił, lecz ją zdecydowanie wolałem na surowo, a przede wszystkim żywą.

Postawiłem dziewczynę w wodzie, która mnie sięgała do kolan. Idealnie.

Pierwszym jej odruchem była ucieczka. Nietrudno było to przewidzieć, dlatego błyskawicznie złapałem ją w talii zanim zdążyła wskoczyć w ukrop pod nami.

– Woda niżej prawie wrze, więc nie radzę. Chyba że chcesz się żywcem ugotować.

Spojrzała na mnie z rozdziawionymi ustami. Potem na moje nogi.

– Przecież ty przed chwilą tamtędy przeszedłeś.

– A owszem, bo jestem demonem z Rodu Ognia i mógłbym, bez szwanku dla zdrowia, kąpać się nawet w lawie. Ale ty – nacisnąłem na jej ramiona, zmuszając do klapnięcia w wodzie – jesteś człowiekiem, więc radzę zostać, gdzie jesteśmy. Przyniosłem cię tu i na dół będę cię musiał zanieść, bo sama się stąd nie wydostaniesz.

– Zrobiłeś to specjalnie – fuknęła ze złością i skuliła się, obejmując ramionami kolana.

– W większości basenów woda jest bardzo gorąca. Tylko w nielicznych biją też zimne źródła, które równoważą temperaturę. – Usiadłem za nią i kazałem odchylić do tyłu głowę. – Umyjemy ci włosy.

Lubię długie, jedwabiste włosy u kobiet. Jej miały dodatkową piękną rudobrązową barwę i byłem pewien, że czyste i suche będą godne podziwu.

Trochę się spięła, jak objąłem ją ramieniem i położyłem na wodzie tak, by ta mogła z włosów swobodnie wypłukać kurz i wszystkie śmieci.

Kąpiel tutaj miała też tę zaletę, że przelewająca się przez krawędzie woda zabierała ze sobą cały brud, który z nas zmywała, a my cały czas mogliśmy rozkoszować się jej czystością.

UkryciOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz