Grupa wspaniałych kolegów, postanawia zamieszkać wspólnie na jednej farmie. Jednak życie farmera to nie jest prosta sprawa. Czeka ich wiele nowych obowiązków i absolutny brak Internetu... Ale przyjaciele się nie poddają bo dopóki są razem, mocą przy...
Witamy w nasz pierwszym challenge'u pisarskim! Polega on na tym że każdy z nas (a przynajmniej czwórka z nas, bo chociażby pannie Wiktorii się nie chciało pisać hihi) dostawał trzy randomowe emotki na bazie których musiał napisać swój akapit. Dodatkowa trudność polegała na tym że osoba pisząca miała wgląd jedynie w akapit poprzedzający. Także oto wynik tego wyzwania:
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Asiuta
Z samego rana obudził wszystkich donośny dźwięk syren policyjnych i dzwonka do drzwi. Zdziwieni przyjaciele zeszli prędko na dół. Wika omal nie wywalając się o własne nogi, a Kamil zjeżdżając na barierce. Ślimak ze swoim świetnym pomysłem chciał uwiecznić ten 'niesłychany' moment, robiąc zdjęcie nieznanemu stojącemu w drzwiach, jednak ten poślizgnął się o wylany płyn do podłóg, gdyż Dizzy wpadła na świetny pomysł umycia podłóg, jednak nie do końca wiedziała jak i całą noc podłoga pozostała klejąca i mokra. W drzwiach stał policjant, zdziwiony odskoczył, nie spodziewając się takiej reakcji.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Ava - Proszę się nim nie przejmować - powiedziała Asia do policjanta. Sama z zaciekawieniem spojrzała na mundurowego. - O co chodzi panie władzo? - Mieliśmy doniesienia o kryminaliście grasującym na tych terenach. Przyszedłem Państwa ostrzec i zapytać czy nie wiedzieli Państwo czegoś podejrzanego. - Podejrzanego? Niestety nie - posmutniał Maniks. Reszta przyjaciół również potwierdziła że nie widziała nic odbiegającego od normalności. - Dobrze, zostawiam u Państwa kserokopie portretu pamięciowego. Gdyby coś się działo proszę natychmiast dzwonić na komisariat. Koledzy pokiwali głowami na znak zgody po czym stłoczyli się by zobaczyć portret podejrzanego. Na ilustracji widniał wizerunek... Świętego Mikołaja?? Z małpą na ramieniu?? Wszyscy zrobili zaskoczone miny. - Ciekawe czy okrada domy przez komin - zażartowała Wika. - Żeby ciebie czasem nie ukradł - parsknęła Dizzy.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.