Wooyoung obudził się jako pierwszy, ale wiedząc, że San wrócił późno, starał się nie przeszkadzać mu w spaniu. Liczył, że zarówno on jak i Seonghwa powiedzą mu prawdę. Zdążył przywyknąć, że San próbuje wszystko przed nim ukryć i może czasem mu się to udawało, ale koniec końców i tak wszystko wychodziło na jaw za jakiś czas.
San nawet się nie przebrał, kiedy przyszedł nad ranem do sypialni, dlatego Wooyoung łatwo dostrzegł zabarwiony materiał, o którym najwyraźniej Choi nie pomyślał, wymyślając jakąś tandetną wymówkę.
Sięgnął po zakrwawioną koszulkę, patrząc na nią szeroko otwartymi oczami. Zaczął się martwić, że San znów wpakował się w kłopoty, a to nie wróżyło nic dobrego dla nich obu. Nie zapomniał jak to jest, kiedy ciągle ktoś cię obserwuje, śledzi każdy twój krok, czekając na odpowiedni moment, by zaatakować. To był koszmarny czas i mimo że Wooyoung próbował o tym zapomnieć, nie mógł nic poradzić na koszmary nawiedzające go nocą.
- Która godzina? - San przebudził się powoli, a widząc przerażenie w oczach młodszego, od razu oprzytomniał. - O co chodzi?
- Co ci się stało? - wskazał na jego ubranie.
- Oh... To? Nic takiego...
- San.
- To nie tak jak myślisz.
- Skąd wiesz, o czym myślę? Chcę po prostu, żebyś mi powiedział. Przestań wszystko przede mną ukrywać.
San westchnął cicho, rozumiejąc gniew Wooyounga. Zawsze starał się omijać trudne tematy i nie sprawiać młodszemu przykrości. To wbrew pozorom nie prowadziło wcale do niczego dobrego. Widząc, że Wooyoung skanuje wzrokiem jego sylwetkę w poszukiwaniu jakichkolwiek śladów, sięgnął po jego dłoń, gładząc ją uspokajająco.
- Nie martw się, nic mi nie jest. - zaśmiał się lekko. - Chodzi o Seonghwę.
- Co? - przerażony Wooyoung poderwał się do pionu i ruszył w stronę wyjścia, ale po drodze poczuł jak kręci mu się w głowie, a nogi odmówiły mu posłuszeństwa.
- Powoli. - równie zaniepokojony San poszedł w ślad za nim i pomógł mu się podnieść.
- Co się stało?
- Nie denerwuj się, wszystko jest pod kontrolą. Hwa trochę oberwał, ale nic mu nie będzie.
- Co wyście znowu wymyślili?
- To stare sprawy, jeszcze związane z Jaehyunem. Seonghwa musiał się jakoś od nich uwolnić. Ale nie jest to czymś, czym powinniśmy zawracać sobie głowę. Sam się w to wpakował i nawet jeśli to mój przyjaciel, nie zamierzam się w to mieszać.
- Chcę zobaczyć, czy na pewno wszystko w porządku. - powiedział Wooyoung. San więc poszedł razem z nim, pilnując, by ten już nie stracił równowagi. Mimo że jego stan był znacznie lepszy niż wczoraj, wciąż był osłabiony.
Weszli do salonu, gdzie zastali obydwu braci, z czego jednak Seonghwa wyglądał na śpiącego. Młodszy natomiast czuwał z nim wyraźnie zmartwiony, a widząc tę dwójkę wchodzącą do pokoju, podniósł się powoli.
- Ma wysoką gorączkę. - powiedział w ich stronę, a Wooyoung poczuł jak jego tętno skacze z przerażenia. - Chyba jednak będę musiał go zabrać do szpitala...
- Coś poszło nie tak? - San zmartwił się faktem, że Seonghwa okazał się być w gorszym stanie, niż podejrzewał. Powinien był przy nim zostać mimo wszystko, może mógł się na coś przydać.
- Nie wiem, nie jestem lekarzem. - odparł niespokojny Sunghoon. - Ale mam wrażenie, że nie jest dobrze. Powinniśmy się pospieszyć.
•●•
CZYTASZ
Monster: Promise • Woosan [2] ✓
Hayran KurguDruga część 'Monster' Wooyoung nie spodziewał się, że życie stanie się dla niego trudniejsze, gdy związek z Sanem będzie przeszkodą w jego karierze. Mimo wszystko jest gotów zaryzykować i postawić miłość ponad marzenia. . Przed przeczytaniem poleca...
![Monster: Promise • Woosan [2] ✓](https://img.wattpad.com/cover/283304840-64-k67095.jpg)