Słowo od autorki :)

56 4 4
                                        

No więc, na samym początku muszę podziękować każdej osobie, która wytrwała ze mną do tego momentu. Ta historia jest dedykowana każdej z Was, kochane (po prostu wątpię żeby czytał to jakikolwiek chłopak :P) !
Niestety jest Was tyle, że nie jestem w stanie wypisać wszystkich, więc nie będę faworyzować nikogo ;)

Tym oto sposobem dotarłyśmy do końca Lost in L.A. :) 
Wow, nie mogę w to uwierzyć... 
Dopiero co wstawiałam tu pierwszy rozdział :o 
Ale nie martwcie się, jak to powiedział jeden z moich ulubionych pisarzy alkocholików aka supernaturalowych bogów- Chuck: 
" No doubt - endings are hard. But then again... nothing ever really ends, does it?"
Też tak myślicie? :)
Ja osobiście nie znoszę pożegnań, zawsze płaczę na zakończeniach roku :o 
Dlatego też to nie jest pożegnanie- jak mówił Chuck, nic tak naprawdę się nie kończy, więc... 
Wkrótce na moim profilu pojawi się część druga Lost in L.A. -Found in London (na 90% taki jest tytuł. Jeśli macie jakieś propozycje, gdzieś tam niżej jest opcja skomentowania ;)) 
What else... 
A no tak!
Jeśli macie JAKIEKOLWIEK pytania do któregokolwiek z bohaterów Lost in L.A. lub do mnie-wyślijcie mi je na priv lub w zostawcie w komentarzu tutaj :)
Myślę, że to wszystko, co chciałam powiedzieć, so... 
JESZCZE RAZ BARDZOBARDZOBARDZO WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ, ŻE NIE ZWĄTPILIŚCIE I DOTRWALIŚCIE ZE MNĄ DO KOŃCA!
KOOOCHAM WAS BARDZO :*


Lost in L.A.Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz