Razem z Brooky przegadałyśmy całą lekcje. Nauczyciel wiele razy nas upominał lecz my nie zwracałyśmy na to zbytnio uwagi.
Kiedy zadzwonił dzwonek zebrałam swoje rzeczy i wyszłam z klasy. Na korytarzu zauważyłam Justina, który opierał się plecami o ścianę. Postanowiłam go zignorować i udałam się w stronę mojej szafki. Nagle na mojej drodze stanęły dwie nieznane mi osoby.
-Cześć ty jesteś Megan?
-Tak a co?
-Mamy do ciebie takie małe pytanko.
-Okej....
-Czy ty może chodzisz z Justinem Bieberem.?
-Ej słuchajcie, uważam że to nie jest chyba wasza sprawa. A teraz przepraszam śpieszę się na lekcje. Cześć.
Odeszłam od nich jak najszybciej. Czułam na sobie wzrok wszystkich. Nareszcie! Moja szafka. Dopadłam drzwi, szybko wpisałam szyfr i zaczęłam wpychać tam swoje rzeczy. Zamknęłam ją i myślałam że mi serce z piersi wyskoczy. Boże o moją szafke stał oparty Justin.
-Hej mała.
-Cześć. Zaczęłam się jak najszybciej oddalać. Jednak on mnie dogonił.
-Ej co jest unikasz mnie.
-Nie. Mówiąc to odwróciłam wzrok bo nie jestem zbyt dobra w kłamaniu.
-Ej no przecież widzę że kłamiesz.
Spojrzał na mnie tymi czekoladowymi oczami.
CHOLERA.
-Dobra Justin. Unikam cie.
-Dlaczego?
-Bo ja nie wiem co mam myśleć. Nie wiem co jest między nami. Nie mam pojęcia czemu tak bardzo zainteresowałeś się moją osobą. Nie jestem podobna do twoich byłych, ani też do twojej grupki przyjaciół. Więc o co chodzi czemu ja.?
* * * JUSTIN POV * * *
Kurwa. I co teraz co ja jej powiem. Przecież nie mogę jej powiedzieć o tym pieprzonym zakładzie. Ona mnie z nienawidzi, a chłopaki mnie zlinczują. Boże w co ja się wpakowałem. Justin ty zawsze musisz wejść w jakieś gówno. Mam coraz większe wyrzuty sumienia. Kiedy patrze w te piękne niebieskie oczy. Nie STOP!! Muszę odwrócić tą sytuację na moją korzyść.
-Ty powinnaś czuć się raczej zaszczycona że w ogóle z tobą rozmawiam.
-Co proszę!?
-To co słyszysz. Jak ty mogłaś w ogóle pomyśleć że coś między nami jest. Chciałem cie tylko zaliczyć - i wtedy dotarło do mnie co powiedziałem. Chwilę potem dostałem od Megan płaskiego i wtedy zobaczyłem, wściekłość, smutek i łzy. CO! Chwila łzy ona płakała. Boże doprowadziłem ją do płaczu. Zanim ogarnąłem co i jak zobaczyłem jak biegnie do łazienki. Chciałem iść za nią ale nie mogłem się ruszyć. Spuściłem głowę i poszłem w drugą stronę.
* * *Megan POV * * *
Nie wierzę że mi to powiedział. Ale ma rację co ja sobie myślałem? ŻE co taki chłopak jak on zaineresuje się taką dziewczyną jak ja. Szarą, bezbarwną myszom. Boże. Porażka. Teraz będę pośmiewiskiem całej szkoły. Zwolniłam się z dwóch ostatnich lekcji i poszłam do domu. Nigdy mu tego nie wybacze.
** *JUSTIN POV * * *
Nareszcie koniec tej pieprzonej szkoły. Razem z Zaynem poszliśmy do niego. Wzieliśmy piwo z lodówki i usiedliśmy przed telewizorem.
-No i jak tam sprawy ze świętom.?
-Do dupy.
-A jednak Justin Bieber nie umie poderwać każdej dziewczyny. Ha ha
-Ja umiem poderwać każdą dziewczynę.
-Taa akurar.
-A chcesz w mordę.
-Spoko spoko bez nerwów.
-O ile mi wiadomo jeszcze nie minęły dwa miesiące.
-No tak ale...
-Nie ma ale ona będzie moja zobaczysz.
-I niech się spełni twoje życie Amen!
-Amen. Wziołem kolejny łyk piwa.
A jeśli się mi nie uda....
--- - - - - - - - - - - - - - - -
Mrs_Warrior
