Próba

2.4K 182 13
                                        

Jimin patrzył beznamiętnie na scenę. Wspomnienia uderzały w jego serce i boleśnie je rozszarpywały. Czas beztroski i marzeń się skończył. Nie mógł uwierzyć, że wszystko było w stanie tak szybko stracić kolory. Nie potrafił przyjąć do wiadomości, dlaczego szczęście wyleciało mu z rąk i roztrzaskało się na milion kawałków. Miał wspaniałe plany na przyszłość i starał się je realizować nie po to, aby nagle odejść z tego świata. Coś poszło nie tak.

Na moment stracił poczucie czasu i zatopił się w swoich rozmyślaniach. Dopiero po chwili zrozumiał, że stał nieruchomo na środku sali i Yoongi bacznie mu się z boku przyglądał. Zamrugał kilka razy i rozejrzał się dookoła.

- Chcesz tu wrócić, prawda? - zapytał Min, przenosząc wzrok na scenę.

- Tak - westchnął ze smutkiem.

- Ale jednak tego nie zrobiłeś - stwierdził ze zdumieniem.

Zacisnął palce na jednym z krzeseł i przełknął głośno ślinę. Nie powinien rozmyślać nad tym, jakby jego losy się potoczyły, gdyby miał szansę żyć. Musiał przyjąć do wiadomości, że to co było, już nie wróci.

Długo nie dawał odpowiedzi, więc Yoongi wszedł na scenę i usiadł za pianinem.

- Powinniśmy zacząć - oznajmił i przejechał palcami po klawiszach.

- Mhm... - mruknął i po chwili pojawił się obok.

Reflektory padały mu na oczy i ograniczały pole widzenia. Właściwie to było korzystne, ponieważ podczas występu nie widział ludzi, co pomagało w walce ze stresem. Chciałby na chwilę cofnąć się w czasie i przeżyć wszystko jeszcze raz.

Przeczesał ręką włosy i naciągnął rękawy bluzy na dłonie. Będzie musiał sobie poradzić.

- Najpierw zagram melodię, ponieważ zaszło parę zmian - oznajmił i czekał na jego reakcję.

- W porządku - wzruszył ramionami i usiadł na chłodnej powierzchni.

Yoongi rozpoczął taniec swoich palców i pomieszczenie wypełniła znajoma melodia. Jimin musiał to przyznać, pięknie grał. Patrzył na jego skupioną, spokojną twarz i czuł, jak dziwne ciepło rozkwita w jego wnętrzu.

Yoongi był niesamowity.

Zacisnął palce i próbował zrozumieć to, co niedawno narodziło się w jego sercu. Przy czarnowłosym zmartwienia na chwilę uciekały i miał wrażenie, że wstępuje do oazy spokoju. Dlaczego zwykły, nowy chłopak tak na niego działał? Wodził wzrokiem po delikatnych rysach jego twarzy, dłużej zatrzymywał się na różowych ustach. Przy muzyce stawał się jeszcze bardziej niezwykły, a jego unikatowy urok hipnotyzował Jimina.

Przygryzł policzek od środka. ,,Co się z tobą dzieje?". To pytanie nieustannie krążyło po jego głowie, ale do tej pory nie znalazł odpowiedzi.

- Znowu się wyłączyłeś - jego niski głos wyrwał go z rozmyślań.

Dopiero wtedy zrozumiał, że chłopak dawno przestał grać i patrzył na niego ze zmartwieniem.

Wcale się nie wyłączyłem, tylko ty przyciągnąłeś całą moją uwagę.

- Jest dobrze - oznajmił i podniósł się z ziemi. - Jakoś to opanuję. Możesz zacząć grać - wiedział, że musiał coś robić, aby znowu się nie zamyślić. Jedynym sposobem był taniec - kiedyś nieodrywany element jego codziennej rutyny.

Yoongi kiwnął niepewnie głową i po chwili jego palce opadły na klawisze. Jimin wypuścił głośno powietrze i próbował zignorować swoją słabość oraz niekomfortowe pieczenie na brzuchu. Miał szansę na moment poczuć się tak jak dawniej.

𝙱𝚘𝚢 𝚆𝚒𝚝𝚑 𝚆𝚘𝚞𝚗𝚍𝚜 | 𝚈𝙾𝙾𝙽𝙼𝙸𝙽Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz