Dzień dobry / dobry wieczór. Taaak, nazwa rozdziału jest the best B)
I jbc, to normalny rozdział.
( jbc- jak by coś :^) )
HSHSHS 10 OBSERWUJĄCYCH, MOŻEMY ŚWIETOWAĆ!!! WOOOOOO HOOOOOOOOOOO-
dobra, a teraz wróćmy na ziemię...
~~Dre~~
Budzę się i patrzę - Sapnapa nie ma. Może poszedł do łazienki? Mam nadzieję, że zaraz przyjdzie...
Dokończę swój rysunek. - powiedziałam sobie w myślach. Trzeba tylko te jego włosy poprawić... i będzie git. Poprawiam i ktoś puka. Podskoczyłam na łóżku... T-technoblade?- pomyślałam. A może lekarze? Sapnap by nie pukał...
- Proszę. - powiedziałam cicho.
A moim oczom się ukazali... CO ONI TU ROBIĄ?!
~~GeorgeNotFound~~
- Hej, Dre... - przywitałem się cicho. Spuściłem głowę w dół. Wstyd mi na tę myśl, kiedy ich wygoniłem, gdyby ja ich bym nie wygonił, Dre nie byłaby w szpitalu. Usiadłem na krześle, nadal nie patrząc się na nią.
- Co ci się stało? O masz złamaną rękę? - zapytał się Dream Dre.
- Ehmm... tak złamaną mam. Lewą. - powiedziała powoli.
Wyszedłem.
Mam dość.
Idę wzdłuż korytarza i spotykam Sapnapa. Wyminęliśmy się tylko i Sapnap patrzył na mnie jakby to była moja wina, że Dre jest w szpitalu.
Usiadłem na ławkach, daleko od sali, gdzie leży dziewczyna. Koło łazienek. Wyciągnąłem telefon i zacząłem przeglądać media. *foch* shshhsh
~~Dream~~
- Eh... to nie fajnie. O Sapnap cześć! - przywitałem się z nim, ale nie odpowiedział mi. Usiadł tylko po drugiej stronie łóżka i złapał za rękę Dre. Zazdrosny jest czy co... I wtedy zauważyłem kartkę odwróconą do góry nogami, która leżała na nogach dziewczyny. Chciałem ją wziąć, ale Dre klepnęła moją rękę.
- Nie ruszaj, jeszcze nie skończyłam. - odpowiedziała.
- A kogo rysujesz? - zapytałem się tajemniczo i spojrzałem na Nicka.
- Co ja? - zapytał się tylko.
- Jak chcecie to później wam pokaże. A tak w ogóle - gdzie jest George? ( hmm... przypomniała mi się gra "gdzie jest Dream", ale już tego nie będę zmieniać... XDDD )
Rozejrzałem się po całej sali, no nie było go...
- Czekajcie pójdę go poszukać. - powiedziałem i wstałem, zamykając szybko za sobą drzwi.
Rozglądam się w jedną i druga stronę. Widzę go. Podbiegam do bruneta.
- George?
- Dream... - przerywając mi. - Jedziemy do domu.
- Czemu dopiero co-
- CLAY! DO DOMU CHCĘ JECHAĆ! - wstał i poszedł w kierunku schodów. - CZEKAM!
Napisałem szybkiego sms do Sapnapa, że George chce jechać do domu i że już jedziemy.
<D> Sorry... :(
Dogoniłem go. Już zbliża się do wyjścia.
- Czemu chcesz nagle jechać? Dopiero co przyjechaliśmy. George? Czemu?
- Jedziesz czy mam ja prowadzić? - zapytał się mnie.
- Jak to ty? No ja prowadzę. Dobra już jedziemy...
CZYTASZ
Wypadek // DNF
FantastikWypadek ma wiele znaczeń. Może być samochodowy, przez przypadek lub też życiowy. Wypadek życiowy, którego się już nie cofnie. Pozostanie ślad i blizna do końca życia. {Zakończone} Początek - 10 III 2021 Koniec - 20 VIII 2021 :] uwaga książka jest '...
