9. SUBSCRIBE TO TECHNOBLADE!

1.7K 85 215
                                        

Dzień dobry / dobry wieczór. Taaak, nazwa rozdziału jest the best B)

 I jbc, to normalny rozdział.                                                              

( jbc- jak by coś :^) )



HSHSHS 10 OBSERWUJĄCYCH, MOŻEMY ŚWIETOWAĆ!!! WOOOOOO HOOOOOOOOOOO-

 dobra, a teraz wróćmy na ziemię...

~~Dre~~

Budzę się i patrzę - Sapnapa nie ma. Może poszedł do łazienki? Mam nadzieję, że zaraz przyjdzie...

Dokończę swój rysunek. - powiedziałam sobie w myślach. Trzeba tylko te jego włosy poprawić... i będzie git. Poprawiam i ktoś puka. Podskoczyłam na łóżku... T-technoblade?- pomyślałam. A może lekarze? Sapnap by nie pukał...

- Proszę. - powiedziałam cicho.

A moim oczom się ukazali... CO ONI TU ROBIĄ?!



~~GeorgeNotFound~~

- Hej, Dre... - przywitałem się cicho. Spuściłem głowę w dół. Wstyd mi na tę myśl, kiedy ich wygoniłem, gdyby ja ich bym nie wygonił, Dre nie byłaby w szpitalu. Usiadłem na krześle, nadal nie patrząc się na nią.

- Co ci się stało? O masz złamaną rękę? - zapytał się Dream Dre.
- Ehmm... tak złamaną mam. Lewą. - powiedziała powoli.

Wyszedłem.

Mam dość.

Idę wzdłuż korytarza i spotykam Sapnapa. Wyminęliśmy się tylko i Sapnap patrzył na mnie jakby to była moja wina, że Dre jest w szpitalu. 

Usiadłem na ławkach, daleko od sali, gdzie leży dziewczyna. Koło łazienek. Wyciągnąłem telefon i zacząłem przeglądać media. *foch* shshhsh

~~Dream~~

- Eh... to nie fajnie. O Sapnap cześć! - przywitałem się z nim, ale nie odpowiedział mi. Usiadł tylko po drugiej stronie łóżka i złapał za rękę Dre. Zazdrosny jest czy co... I wtedy zauważyłem kartkę odwróconą do góry nogami, która leżała na nogach dziewczyny. Chciałem ją wziąć, ale Dre klepnęła moją rękę.

- Nie ruszaj, jeszcze nie skończyłam. - odpowiedziała.
- A kogo rysujesz? - zapytałem się tajemniczo i spojrzałem na Nicka.
- Co ja? - zapytał się tylko.
- Jak chcecie to później wam pokaże. A tak w ogóle - gdzie jest George? ( hmm... przypomniała mi się gra "gdzie jest Dream", ale już tego nie będę zmieniać... XDDD )

Rozejrzałem się po całej sali, no nie było go...

- Czekajcie pójdę go poszukać. - powiedziałem i wstałem, zamykając szybko za sobą drzwi.

Rozglądam się w jedną i druga stronę. Widzę go. Podbiegam do bruneta.

- George?
- Dream... - przerywając mi. - Jedziemy do domu.
- Czemu dopiero co-
- CLAY! DO DOMU CHCĘ JECHAĆ! - wstał i poszedł w kierunku schodów. - CZEKAM!

Napisałem szybkiego sms do Sapnapa, że George chce jechać do domu i że już jedziemy. 

<D> Sorry... :(

Dogoniłem go. Już zbliża się do wyjścia.

- Czemu chcesz nagle jechać? Dopiero co przyjechaliśmy. George? Czemu?
- Jedziesz czy mam ja prowadzić? - zapytał się mnie.
- Jak to ty? No ja prowadzę. Dobra już jedziemy...

Wypadek // DNFOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz