30. "Dopiero wszystko przed nami!"

399 25 35
                                        

Chyba zaczniemy pisać, bo mi nudno i cicho wszędzie...
No i mam pomysła ogólnie :DDDD

~~Sapnap~~

Ah, od czego by tu zacząć? Całkiem sporo się wydarzyło w ciągu tych 3 lat...
Postarzeliśmy się, to wiadomo, ale to co teraz powiem to zdziwi każdego.

1. DREAM I GEORGE WZIĘLI ŚLUB!! :D

2. JA OŚWIADCZYŁEM SIĘ KARLOWI, A ON PRZYJĄŁ PIERŚCIONEK!!

3. Podobno Bad oświadczył się Skeepiemu, ale to jest CHYBA, bo nie wiem w 100%.

Tommy przyjeżdżał do nas co kilka miesięcy, żeby się spotykać z Tubbo i Ranboo. Ah te dzieciaki. Pamiętam jak wyzywaliśmy Tommyego od dziecka, bo nim był, ale teraz wydoroślał. I to jest straszne... na prawdę go nie poznaję. 
A Tubbo i Ranboo? Jak dosłownie Dream i George latają ze sobą ciągle. Jak papużki nierozłączki. 
Will pojechał dawno do domu i nie mamy od tamtej pory z nim kontaktu. Gdzieś się zapodział... A może już kogoś znalazł i nie ma czasu? Wszystko wydaje się takie realne. 

Teraz po tych 3 latach nic ciekawego się nie dzieje, nie narzekam, ale chciałbym coś porobić. A nie siedzieć w tym domu jak norek. 
- Karl? - zapytałem mojego już chłopaka od całkiem niedawna. (:>)
- Tak?
- Pójdziemy się przejść? Idziemy wszyscy? - tu się zwróciłem do wszystkich. 
- Okey - powiedział Karl. 
- My też pójdziemy - powiedział Dream, trzymającego za rękę Georga. 
- To chodźcie! - powiedziałem i pognałem szybko założyć buty z Karlem. 

(time skip)

Jest lato. A w sumie końcówka lata. Już sierpień! Ale to szybko zleciało... 
Ja trzymałem za rękę Karla, a George trzymał za rękę Dreama. Tak jakby przyjrzeć się im, to dobrze się wszystko układa u nich. Niby też chciałbym, żeby tak ładnie, gładko wszystko szło i zazdroszczę, ale tak jak teraz jest też jest dobrze. Więc nie narzekam na głos. Tylko mam takie rozmysły całkiem często...

- Chodźmy na pizzę! - powiedział George. 
- Tak! - powiedzieliśmy chórkiem. Chodźmy!

Dream stawiał. Kupił dużą pizzę peperoni. (idk jak to się piszę sorry) Zaczęliśmy tak sobie rozmawiać, o wszystkim i o niczym. I zaczęliśmy gadać o przeszłości. 

- Jejku, a pamiętacie, jak byliśmy w przyszłości? To było 3 lata temu! - powiedział Karl. 
- Tak! I ta Sara... - powiedział George. 
- Albo jak Ranboo musiał zabrać od Tubbo okulary - powiedziałem to ledwo, bo zacząłem się śmiać, bo przypomniałem sobie jak on na niego upadł. - I ON NA NIEGO UPADŁ- 
- Tak... - Dream też się przyłączył do śmiania. 
- A ja nie wiem co było takiego śmiesznego... - powiedział George.
- Czekaj, co takiego było jeszcze ciekawego? - zapytałem się Dreama. 
- Ta dziewczynka, co miała 14 lat! Jak ona miała?-
- DRE! - krzyknął George. Znów zaczęliśmy się śmiać. 
- Ale ona nie była śmieszna, tyle nam problemów narobiła... - powiedział Karl. 
- Uh, przestań, pośmiej się trochę i tak już nie wróci. - powiedziałem. 

I wtedy przypomniałem sobie więcej o niej. 
Jak spaliśmy na krzesłach w szpitalu...
Te oczy... piękne, ale złe.
Jak mnie pocałowała. (boże, jeszcze nie wykasowałem tego z mózgu?!)
I to jak wbiła we mnie nóż...
Tyle mi zrobiła cierpienia, wszystko udawała...
Przez te myśli, mój humor się pogorszył. 
- Idziemy już? - zapytałem trochę zdenerwowany.
- Czemu? - zapytał się Dream. 
- A tak... - wstałem z krzesła - zjedliśmy już pizzę. Pewnie chłopaki w domu narozrabiali...
- Oni są już duzi - powiedział George - daj im trochę spokoju od nas. 
- To ja pójdę do łazienki... - powiedziałem i wszedłem czym prędzej do łazienki. 
Zatrzasnąłem się jednej z kabin i usiadłem na kiblu. Tak po prostu. 
Potrzebuję trochę czasu do rozmyślenia. 

Wypadek // DNFOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz