Na początku chce powiedzieć, że one shot jest dedykowany dla EchoOceanu. Mam nadzieję, że opowiadanko się wam spodoba. Aha i jeśli ktoś nie czytał ich książki zachęcam serdecznie, ponieważ jest cudowna :)
&
Załoga Diabła Morskiego w czasie wyprawy zrobiła postój na jednej z wielu wysp. Jack chwycił linę za której pomocą zszedł na ląd. Spojrzał na swoją załogę która powoli opuszczała ich wspaniały statek.
-Dobra. Zrobimy sobie postój. Jutro z rana wyruszamy.- Powiedział piwnooki kapitan przyglądając się załodze.- Ty, ty, ty i ty... No i jeszcze ty. idziecie poszukać jedzenia. Fritz weź parę osób i zbierzcie drewno na ognisko. A reszta niech naprawia statek bo ktoś kurwa mądry po pijaku burdel pod pokładem zrobił!- Powiedział na końcu krzycząc na nowych członków załogi. Szarooki pirat poszedł rozejrzeć się po wyspie. Aby się nie zgubić na drzewie robił nożem ślady na drzewie w którą stronę szedł. W między czasie pozostała część załogi wykonywała rozkazy kapitana. Fritz nie był zadowolony pobytem Louisa na pokładzie. Wiedział jednak, że gdyby ktoś go tknął w nie właściwy sposób cała załoga by widziała śmierć tego który łamie zasady kapitana okrętu. Jednak kilka osób lubiło Lou jedną z takich osób był młody Hector.
-Nie wiem po chuj trzyma Jack tego gówniarza na statku? Sami byśmy sobie dali radę.- Warknął Fritz łamiąc kolejną grubą gałąź. Hector podniósł nieco mniejszych gałęzi chowając je do kieszeni.
-Nic na to nie poradzisz Fritz. Jack jest kapitanem i to on decyduje. Nic to nie zmieni dobrze wiesz o tym. Poza tym dobrze wiesz, że nie musisz go lubić. Chodź zatkało by mnie gdybyś go polubił i mu to okazywał.- Odparł Hector przyglądając się bosmanowi.
&
Czarnowłosy pirat chodził po dżungli oznaczając cały czas swoją drogę na drzewach już dobre półtorej godziny. Był zmęczony i bardzo spragniony. W pewnej chwili zauważył skały. Podchodząc bliżej Louis zauważył jaskinie. Rozejrzał się po czym wszedł do środka. Zauważył sporo kryształów wystających z ziemi, ścian oraz sufitu. Powoli zszedł na sam dół jaskini. Młody mężczyzna rozglądając się był oszołomiony widokiem w jaskini. Wystające kryształy, nie wielki podziemne jeziorko z czystą wodą, a do tego mała szczelina w suficie wpuszczająca światło oświetlając jeziorko. Podszedł powoli do jeziorka i klęknął. Nabrał wody w ręce i wziął łyk. Jak dla niego była to najsmaczniejsza woda jaką pił. Spojrzał na swoje odbicie. Jednak nie zobaczył swojej twarzy lecz twarz słynnego Diabła Morskiego. Potrząsnął głową przecierając oczy z niedowierzania. Przyjrzał się ponownie lecz nadal twarz kapitana znajdowała się w miejscu gdzie powinna znajdować się jego twarz. Po wypiciu jeszcze kilku łyków wody spragniony wyprawą wstał z ziemi przeciągając się. Otrzepał niedbale kolana z piachu by jego drobiny nie wpadły do wody. Powoli podszedł do jednego z wystającego z ziemi kryształu. Przyjrzał się mu. Miał lodową barwę. W pewnej chwili usłyszał głośny huk, a ziemia się zatrząsała. Sprawiło to, że czarnowłosy upadł na ziemie zaś kryształy na suficie jaskini zaczęły spadać. Szarooki pirat wstał z ziemi i zaczął biec w kierunku wyjścia. Gdy już miał wyjść z jaskini zwaną Jaskinią Wiecznej Prawdy skały zablokowały całe przejście sprawiając jednocześnie zasypanie go.
&
Zbliżała się noc, a wszyscy piraci siedzieli przy ognisku pijąc rum oraz jedząc to co znaleźli. Diabeł Morski rozejrzał się po kamratach. Widział wszystkich poza Louisem. W pewnej chwili przybiegł do nich z koszem Morris. Usiadł na piasku i wyjął jedną z ryb będącą w koszu. Nabił ją na kij i zaczął piec na ognisku.
CZYTASZ
One Shot
Short StoryTytuł jak sam mówi to będą One Shot. Będę starała się je dobrze pisać. Gdybyście chcieli wiedzieć który one shot jest z danego shipu pytajcie śmiało w wiadomości prywatnej lub komentarzach. Dawajcie też propozycje Shipów lub fandomów. P.S Wyjaśnię...
