Nim zacznę powiem szczerze, że jak znalazłam ten obrazek na Pintereście od razu skojarzył mi się on z Harrym Potterem. Wiadomo John to Lily, Sherlock to Severus, a mała Rosie to Harry. Wiem, że nieco dziwnie to brzmi ale to łapie za serce ten widok.
&
Sherlock Holmes właśnie co każdego mogło dziwić wracał z zakupów. W czasie drogi wspominał wszystko co go spotkało. Od przeżyć z dzieciństwa do poznania Johna. Jego Johna Watsona który od pół roku ponownie zamieszkał na Baker Street 221b ze swoją córką Rosie. Za to cieszył się z kwestii, że John od pięciu miesięcy był jego mężem. Często gdy rozwiązywali zagadki starali się poświęcać czas małej dziewczynce. Kochali ją oboje mimo wszystko. Byli spokojni z kwestii, że w Londynie było wiele par jednopłciowych. W dodatku oboje planowali pójść we trójkę na paradę równości która miała być za pięć miesięcy. Pamiętał gdy pani Hudson usłyszała o ich planach o zostanie małżeństwem. Mimo, że nie wierzy on w boga wzięli ślub w kościele. Oczywiście zebrali się dziennikarze który zrobili o tym wiele artykułów. Gdy detektyw podszedł do drzwi na Baker Street 221b zobaczył uchylone drzwi. Doskonale wiedział, że pani Hudson jest u lekarza, a John opiekuje się ich szczęściem. Wszedł do środka.
-John wróciłem.- Zawołał czarnowłosy lecz nie usłyszał niczego prócz płaczu Rossie. Mężczyzna zaczął iść na górę.- No już, już pszczółko idzie tata Sherlock.- Zawołał Holmes wchodząc do salonu. Jednak na widok jaki zastał upuścił siatki z zakupami. Widział Nieprzytomnego Johna z ranami głowy i brzucha. Watson leżał koło kojca gdzie siedziała płacząca Rosie.- John!- Krzyknął podbiegając do męża i klękając przy nim. Nachylił się nad nim. Sprawdził oddech, puls i tętno. Nie wyczuł nic. Szaro-niebieskie tęczówki zaczęły robić się szklane gdy łzy napłynęły mu do oczu. Usiadł na podłodze i przytulił do siebie zwłoki. Wiedział, że jeśli John żył jeszcze przed jego powrotem mózg już nie żyje. Sherlock zaczął głośno płakać, a po chwili z jego gardła wyłonił się głośny krzyk bólu i cierpienia. Krzyk usłyszała pani Hudson która weszła do budynku. Od razu weszła na górę gdzie zastała łapiący za serce widok. Wyglądało to jak scena przytulającego ciała Lily Potter, Severusa z Harry'ego Pottera.
&
Zawiadomiona karetka i policja szybko się zjawili. Z trudem zabrano ciało Watsona którego nie chciał puścić jego mąż. Na miejsce przyjechała również Molly która podała załamanemu żałobą Sherlockowi leki uspokajające po których momentalnie zasnął. Greg Lestrade wybrał numer do brata Sherlocka, Mycrofta. Starszy Holmes niemal od razu odebrał telefon.
-Mycroft mógłbyś przyjechać na Baker Street? Sherlock jest... W żałobie. Znalazł ciało zamordowanego Johna.- Powiedział inspektor.
-Jak to zamordowanego? Co z Sherlockiem, panią Hudson i Rosie?- Zapytał się starszy z braci, a w tle było słychać jak wychodzi z budynku po czym wsiada do auta.
-Pani Hudson i Rosie są całe ale... Sherlock nie daje rady psychicznie. Trzeba będzie mu załatwić psychologa.- Powiedział Lestrade patrząc na śpiącego detektywa. Po kilku minutach w mieszkaniu pojawił się starszy Holmes. Oczywiście pod budynkiem musiał stoczyć walkę z dziennikarzami którzy wypytywali o szczegóły.
&
Od śmierci Watsona minęło parę dni. Właśnie wszyscy jechali z kościoła na cmentarz gdzie zostanie pochowany Watson. Nie było tylko rodziny ale też przyjaciele i żołnierze którzy pragnęli złożyć hołd zmarłemu żołnierzowi. Cały czas z nieba padał deszcz. Po opuszczeniu auta Sherlock wziął z bagażnika auta swojego brata bukiet sztucznych kwiatów. Były to róże w czarnym i szarym kolorze. Mała Rossie została pod opieką jego matki która nie mogła być obecna przy ostatniej drodze męża jej syna. Mycroft wiedział, że w więzieniu Sherrinford ich siostra Eurus ogląda na telewizorze relację na żywo z pogrzebu Johna. Kiedy podeszli do wykopanego dołu koledzy Johna po krótkiej mowie księdza zaczęli spuszczać do dołu trumnę. Ta sytuacja sprawiła u Sherlocka łzy i padnięcie na kolana. Gdy trumna została zakopana każdy zaczął składać na niej kwiaty, wiązanki i zapalone znicze. Sherlock z trudem wstał z mokrej ziemi i podszedł do grobu Na kamiennej płycie widział wyryty napis z imieniem i nazwiskiem Johna oraz datą narodzin i śmierci. Dodatkowo na samym dole był napis "Pamięci wspaniałego lekarza, żołnierza, przyjaciela, męża i ojca". Sherlock położył kwiaty na kamiennej płycie po czym padł na kolana z głośnym płaczem.
&
Gdy od śmierci Watsona minęły dwa miesiące Sherlock odnalazł tych który odebrali mu męża. Zabrał całą amunicję, a do tego cały zalegający w domu alkohol. Będąc na miejscu zrobił kompletną masakrę. Zabił wszystkich z wielką brutalnością. Chciał by ci odczuli to samo to co on gdy odnalazł nieżywego Johna. Po całej sytuacji porozlewał wszędzie alkohol. Zaś po wyjściu podpalił. Zemsta sprawiła, że poczuł się odrobine lepiej.
&
Od śmierci Johna i jego pogrzebu minęło trzy lata. Właśnie mała Rosie czekała na korytarzu ze swoim przybranym ojcem, a jednocześnie ojcem chrzestnym oraz matką chrzestną. Sherlock od chwili śmierci Johna nie dawał rady. Lecz po brutalnej zemście skupia się głównie na małej dziewczynce która nosi w sobie część zmarłego. Kiedy do sali weszli wszyscy czyli koledzy i koleżanki z grupy Rosie z rodzicami oni również weszli. Molly pomagała Sherlockowi gdy ten nie dawał rady i próbował się wyciszyć za pomocą kokainy czy cięcia się. Każde z dzieci miało przedstawić swoje drzewo genealogiczne. Sherlock założył Rosie swoją czapkę na jej główkę oraz nieśmiertelnik jej ojca kiedy ta poszła na przód klasy z niewielkim plakatem. Nauczycielka powiesiła plakat po czym usiadła na miejscu.
-Rosie Watson. Proszę opowiedz nam wszystkim coś na temat twojej rodziny.- Powiedziała kobieta.
-Mój tata nazywał się John Hamish Watson, a moja mama Mary. Tata nie znosił swojego imienia. Moja przybrana babcia Hudson mówiła, że moja mama umarła kiedy byłam malutka. Obroniła ona tatę Sherlocka. Wtedy tata i tata Sherlock się pokłócili ale po pewnym czasie tata John zamieszkał ponownie na Baker Street 221b razem ze mną. Po miesiącu tata Sherlock oświadczył się tacie Johnowi. Jednak tata umarł bo zły pan wszedł do domu i zabił go. Tata Sherlock mówi często o tacie Johnie. Zawsze na dobranoc czyta mi wpisy z jego bloga. Chce jak moi rodzice być detektywem i rozwiązywać ciekawe zagadki oraz być lekarzem.- Sherlock uśmiechnął się ze łzami słysząc słowa dziewczynki. Spojrzał widząc dziwne kolory w rogu pomieszczenia. Zauważył swojego męża. Johna H. Watsona.
CZYTASZ
One Shot
Historia CortaTytuł jak sam mówi to będą One Shot. Będę starała się je dobrze pisać. Gdybyście chcieli wiedzieć który one shot jest z danego shipu pytajcie śmiało w wiadomości prywatnej lub komentarzach. Dawajcie też propozycje Shipów lub fandomów. P.S Wyjaśnię...
