Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

•24•

2K 148 104
                                        

Kulejący Jisung przez polowe drogi taszczył się za Minho, co jakiś czas przeklinając starszego czy ból. Przecież mógł się spodziewać, że taka sytuacja może się wydarzyć, i że nigdy nie można zaufać Minho. Jednak i tak miał cichą nadzieje, że aż tak nie odwali brunetowi.

— Czy to ta polana, którą widziałeś z góry? - wyrwał go z zamyśleń głos sprawcy jego bólu.

— Taa, dokładnie.

Podeszli razem do przedmiotów i przeczytali dołączoną do nich notkę.

— Kurwa. Przecież ja nie umiem postawić tego jebanego namiotu.

— A myślisz, że ja umiem? - westchnął zmęczony już do granic możliwości blondyn.

Spojrzał smutno na kilka przedmiotów i opadł na plecy na miękkiej trawie. Nie miał już więcej siły aby stać. Marzył tylko o tym, by zamknąć oczy i zasnąć.

— Jisung proszę ciebie, wstań i pomóż mi go jakoś złożyć. - powiedział zirytowany starszy z dwójki nastolatków.

— Odjeb się, widzisz że nie mam siły?

— Ale masz bardziej naładowany telefon. Może złapiesz zasięg i wyszukasz w necie? - burknął rozdrażnionym głosem. Jemu również nie podobała się obecna sytuacja.

— Dobra, jasne super już. Ale wątpię, że cokolwiek zdziałam tym gównem. - wyciągnął z kieszeni małe urządzenie i włączył internet. Zaczął krążyć na polanie gdy nagle jego sprzęt uchwycił jedną kreseczkę zasięgu. — JEST! DOBRA SZYBKO.

Wpisał w prędkości światła jak sklecić jakikolwiek namiot i zobaczył na google instrukcje. Zrobił screena i już miał wejść na stronę, gdy całkowicie utracił zasięg.

— Ty chuju jebany. - rzucił pod nosem, wchodząc w galerie. Minho wtedy poderwał się oburzony, gdyż pomyślał, że te słowa są skierowane do niego. — Dobra chyba tym sobie poradzimy. - powiedział szybko podchodząc do wyższego. On z góry zajrzał na urządzenie i próbował zrozumieć jak skręcić stelaż.

— Możesz mi położyć tu telefon, a ty rozpalisz ognisko? To se grillka zrobimy.

— Dobra. Minho, masz zapalniczkę czy coś... - zapytał cicho, klepiąc się po kieszeniach, w poszukiwaniu swojej zapalniczki.

— W tym plecaku była. Ała kurwa. - złapał się za miejsce pod okiem. Spojrzał z nienawiścią na metalową rurkę, po czym wrócił do swojego zajęcia.

Han natomiast wszedł do lasu i zebrał masę patyków i suchych gałązek, czy suchej trawy na rozpałkę. Usiadł na miękkiej trawie i ustawił odpowiednio suche patyki. Już chwile później pojawił się drobny płomień, który po kilku minutach przeobraził się w mocny ogień.

— Okej rozpaliłem. Właśnie, w końcu coś dobrego zjem na tym wyjeździe. - rozmarzył się, ostrząc dwa długie patyki.

— Kurwa złożyłem. Ja pierdole to stoi.

Obejrzał się za siebie i dostrzegł zielony namiot, równo złożony i postawiony. Zorientował się dopiero teraz, że będą spać razem. Jego myśli wariowały aż do momentu wybudzenia uderzeniem w ramię.

— Tak się zakochałeś w mojej zajebistości? Kuźwa, umieram z głodu. Daj mi ten kij, szybko. - pospieszył zamyślonego nastolatka.

— Fuj, pierdol się kurwa.

Siedzieli dość blisko siebie przy ognisku, jedząc z kija  kiełbasę. Jisung czuł się po prostu dobrze, a starszy go nie męczył. Patrzył w płomienie, kiedy nagle usłyszał ciche przekleństwo.

Dumb | MinsungOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz