Zostały dwa dni.
Dwa dni do zielonej szkoły. Każdy nastolatek na taką myśl się cieszył. Czas spędzony ze znajomymi, zielona noc, święty spokój od nauki- wszystko czego zapragnie młodzież w tych czasach. Jedyne kto przestał mieć tak wybitny humor to oczywiście Jisung.
Na dworze było już na tyle ciepło, że nie opłacało mu się branie bluzy, bo byłby cały spocony. A jego blizny nie były aż tak widoczne, raz tylko Felix zapytał się co się stało, a on odpowiedział że to zaschnięty krzak z jego ogrodu. Śmieszne.
Właśnie wlókł za sobą plecak po szkolnym korytarzu, spóźniony trzydzieści pięć minut na lekcje bo jak zawsze musiał 'przypadkiem zaspać' na lekcje biologii. Po drodze rozwalił szkolny śmietnik, przez co przyspieszył kroku, kiedy akurat zadzwonił dzwonek wybawiający go z obowiązku posprzątania. Dopchał się pod drzwi od klasy historycznej, ciężko siadając na podłogę. Wyciągnął swój szkicownik i chciał zacząć prace nad kolejnym rysunkiem, kiedy ujrzał zaczęty miesiąc temu rysunek swojego wroga.
Wlepił swoje spojrzenie na dłuższą chwile w kartki, po czym cicho jęknął zamykając notatnik. Zakrył swoje oczy ręką i próbował przestać o nim myśleć. Chociaż i tak to w niczym mu nie pomogło. Mógł oszukiwać siebie ile by chciał a i tak zostawał podobny skutek.
W końcu poddał się i już miał znowu rysować, gdy nagle przerwał mu głos Felixa, zwiastujący brak chwili spokoju.
— Hejka naklejka. - rzucił na powitanie, siadając obok nastolatka.
W odpowiedzi mruknął krótkie hej, po czym zaczął wysłuchiwać jak nauczyciel biologi klął, kiedy oddawał kartkówki. Również dowiedział się, że dostał szmatę co całkowicie go nie zdziwiło. W końcu napisał na kartce jedno wielkie XD.
W końcu przerwa minęła, więc prawie wszyscy uczniowie skierowali się do klas. Han o ile by nie chciał i tak musiał się zmusić, aby przeżyć kolejny dzień w tym budynku.
Gdy uczniowie zasiedli do ławki, nauczyciel ogłosił że na ławce zostaje tylko długopis, co przywitało się z wielkim entuzjazmem wśród uczniów.
— Kurwa nic nie umiem. - mruknął do niego Felix, odwracając się z powrotem na miejsce.
Ja tez nic nie umiem, ja pierdole.
Gdy dostał kartkę, szybko rozejrzał się po klasie aby ocenić kto jest a kogo nie ma. Dostrzegł brak Hyunjina, przez ciszę po tamtej stronie klasy, a także wyjątkową cieszę w środkowych ławkach, co oznaczało brak żadnych ziomków. I oczywiście obsrany Jeongin siedział przed nim, przez co nawet nie będzie miał od kogo coś spisać.
Chwile później przed nim została położona kartka, jak się okazało po zobaczeniu tytułu pracy kartkówka. Trzy ostatnie lekcje, na których Jisung oczywiście spał albo rysował.
Ja pierdole.
Szturchnął jeszcze przestraszonego Felixa z pytaniem czy pożyczy mu długopis. Oczywiście, że miał ze sobą piórnik, nie chciało mu się schylać do swojego walniętego byle jak plecaka, który leżał na ziemi.
Gdy otrzymał długopis już miał wpisywać byle co i byle gdzie przypadkowe słowa, gdy nagle go olśniło. Przecież miał to w grze, którą pamięta na pamięć. Zaczął więc robić zadanie za zadaniem, coraz szybciej przez co w jakieś pięć minut miał już połowę kartkówki zapełnioną. Natomiast nauczyciel historii bez przerwy patrzył mu na ręce. W końcu miał prawie zagrożenie, więc teraz pewnie chciałby ściągać z nadzieją, że to uratuje mu życie.
Gdy Han na chwile się podniósł zauważył zaniepokojone spojrzenie nauczyciela.
Już myślał, że mnie upierdoli.
CZYTASZ
Dumb | Minsung
FanfictionGdzie dwójka chłopaków, próbuje sobie uprzykrzyć jeszcze bardziej życia. | Występują: przekleństwa, brutalne sceny, tendencje samobójcze, samookaleczenie| - opis książki ulegnie zmianie - opowiadanie zawiera błędy! - TO WSZYSTKO FICKJA
