Powolnym krokiem czarnowłosy nastolatek przekroczył próg szkoły. Był wykończony, cały weekend albo grał albo oglądał dramy. Skończyło się na tym, że nadrobił sezonowe odcinki, obejrzał dramy które chciał w najbliższym czasie- a także przeszedł w całości jedną grę. Oczywiście nie byłby sobą, gdyby nie zarwał na to trzech nocek.
Sennym krokiem podszedł do automatu w celu kupienia zimnej kawy, dzięki której miał nadzieje, że usiedzi do końca lekcji. Gdy już zapłacił za małą puszkę napoju, odrazu ją otworzył i wypił jednym haustem.
— Cześć Ji. - usłyszał jak ktoś się z nim wita, więc szybko podniósł głowę znad telefonu.
— Cześć. - przywitał się z zajebiście wyglądającym Hyunjinem. Właśnie tej osoby zazdrościł Minho. Mając przy sobie Hyunjina wyglądałby jak milion, jak i nie miliardy dolarów. A tak to zawsze wyglądał jak menel.
Z tego wszystkiego zawiesił wzrok na jego outficie, planując piękne życie jako przyjaciel Hyunjina nie zauważając, że ktoś przy nim przystaje. Usłyszał tylko chrząknięcie, więc wybudził się z transu.
— Masz ochotę go pożreć w całości? - zapytał podenerwowany Minho.
— Nie bucu, poza tym co się wpierdalasz.
— Bo mam prawo rozjebana klamko od zakrystii.
Nagle niższy chłopak wstał z miejsca, wymijając dwójkę chłopaków. Był zmęczony i zły, że już ma psuty dzień od samego początku, więc postanowił odpuścić.
— Wow, to było szybkie. Po co się wtrąciłeś? - zapytał Hyunjin, patrzący z wyrzutem na Minho, który wzruszył ramionami.
— Bo go nienawidzę.
— To nie znaczy, że nie mogę porozmawiać z kim chce Minho. Jakbyś nie zauważył, to również mój znajomy. - prychnął, siadając obok niższego chłopaka. — Ale lubie, gdy ktoś jest o mnie zazdrosny.
Minho tylko westchnął, wbijając kilka palców w brzuch blondyna, na co on skulił się w miejscu.
— Powiedzmy, że jak jest zmęczony to lubię go bardziej wkurwiać.
— Jesteś brutalny. - stwierdził blondyn, wstając z miejsca i kierując się do klasy, bo zadzwonił dzwonek.
— Bywa.
Jisung natomiast siedział już na swoim miejscu, rozwalony na całą ławkę i przelotnie słuchając Felixa. Nie miał ochoty dzisiaj na kontakty z kimkolwiek. A szczególnie, że już zdarzył się wkurzyć na Minho. Leżąc tak bezczynnie wpatrując się w szybę, nagle dostał przypływ weny do głowy. Już wiedział co narysuje kredkami. Tylko musiał zaczekać aż przyjdą.
Zobaczył, że do klasy wchodzi nauczyciel, więc niechętnie się podniósł, wlepiając wzrok w tablice. Poczuł nagle jak w jego kieszeni od spodni zawibrował telefon, na co on się zdziwił bo zawsze dawał tryb samolotowy lub nie przeszkadzać. Najwidoczniej zapomniał przez wykończenie swojego organizmu.
'Przepraszam za Minho. Pogadamy na przerwie?' przeczytał wiadomość od Hyunjina.
Odpisał krótkie 'Ok', po czym uruchomił tryb samolotowy. Gdy chował telefon do kieszeni plecaka, zauważył na sobie wzrok Minho. Widział, jak chłopak z powagą mu się przygląda. Wyglądał jakby chciał mu zrobić krzywdę, więc po ciele Jisunga przebiegł dreszcz przerażenia. Szczerze? Bał się tego co w głowie Minho siedzi. Był nieprzewidywalny.
Jednak odwrócił szybko wzrok skupiając się na lekcji i notując przelotnie notatkę w zeszycie, aby odgonić od siebie złe przeczucia.
***
CZYTASZ
Dumb | Minsung
Fiksi PenggemarGdzie dwójka chłopaków, próbuje sobie uprzykrzyć jeszcze bardziej życia. | Występują: przekleństwa, brutalne sceny, tendencje samobójcze, samookaleczenie| - opis książki ulegnie zmianie - opowiadanie zawiera błędy! - TO WSZYSTKO FICKJA
