Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

•32•

1.8K 135 155
                                        

Młodszego chłopaka po tych słowach zwyczajnie zamurowało. Całkowicie zignorował wszystkie konsekwencje tego co zrobił i teraz do niego dotarło jaki to był błąd. Kompletnie nie wiedział co zatem zrobić dalej, gdyż Lee schował swoją twarz w dłonie, wyglądając przy tym na załamanego.

Dopiero po chwili Jisung dostrzegł, że starszy próbował schować swojego rumieńca. Delikatnie chwycił bruneta za jedną rękę, odciągając ją od twarzy chłopaka.

— Jisung przestań. - powiedział ciężko. — Proszę nie patrz tak na mnie, bo...

— Ale co ja robię? - zapytał zakłopotany. Zobaczył jak jego współpasażer delikatnie się uśmiecha, jakby jego wcześniejsze zachowanie było tylko głupią zagrywką. Wyglądało to niejako na próbę zwrócenia na siebie uwagi, co poskutkowało w stu procentach.

Kiedy chciał się znowu odezwać, Minho sprawnie pociągnął go sprawiając, że ten był jeszcze bliżej niż wcześniej.

— Tak mi mieszasz w głowie... - szepnął, zerkając na usta Jisunga z pokusą. Zauważył, że chłopak wpatruje się w niego tymi swoimi czekoladowymi oczami, które dla Minho były najbardziej niewinne, ale również najbardziej pociągające na całym świecie.

Objął go więc delikatnie, wciąż uważając na znajdujące się na plecach siniaki, zapewniając przy tym stabilniejsze podparcie dla Jisunga.

Młodszy wykorzystał to, że Lee go trzymał, więc położył swoją lewą rękę teraz na jego policzku równocześnie unosząc tą prawą by palce wplątać w lśniące włosy bruneta.

Starszy nagle znów złączył ich usta w pocałunku, delikatnie napierając na Jisunga, który w chwile cały się spiął.

Blondyn poczuł jak przez jego kręgosłup przebiega dreszcz tak mocny, że aż zabrakło mu powietrza. Wsunął głębiej swoje palce między kosmyki włosów Minho, cicho wzdychając, gdyż chłopak wciąż czule go całował.

Po chwili Lee się odsunął, zerkając na młodszego.

— No i co teraz z nami będzie? - zaśmiał się, zauważając jak Jisung znów zrobił się cały czerwony.

— Nie wiem... Rozumiem tylko tyle, że cholernie tego pragnąłem. Naprawdę. - odpowiedział, spuszczając wzrok.

— Chyba bycie wrogami było nam na rękę, gdyż kompletnie nie myśleliśmy o konsekwencjach, co?

— Oj zdecydowanie. - rzucił Jisung, wtulając się w ramie bruneta.

Minho jeszcze chwile wpatrywał się w młodszego, po czym uśmiechnął się sam do siebie, skupiając się na krajobrazie za oknem.

***

Jisung nawet nie wiedział kiedy, a przysnął na ramieniu swojego współpasażera. Kiedy się rozbudzał, dostrzegł że starszy chłopak trzymał go za obie ręce, ostrożnie gładząc jego skórę.

Poruszył się przy tym nieznacznie, jednak to wystarczyło żeby starszy zwrócił na niego uwagę.

— Zaraz mamy przerwę obiadową, więc idealnie wyczucie czasu kolego.

— Mhm. - odpowiedział, prostując się.

Spojrzał w lewą stronę by dostrzec że osoby, które tam siedzą patrzą na ich dwójkę z widocznym obrzydzeniem.

Odwrócił swoje spojrzenie, czując niewiadomo dlaczego wstyd. Przecież wiedział o istniejącej plotce na swój temat. Już wielokrotnie widział jak ludzie spekulowali na temat jego orientacji, kompletnie z tym się nie kryjąc.

Westchnął, na co Lee oderwał spojrzenie od swojego telefonu, zerkając na młodszego.

— Okej?

— Ah tak tak. Myśle po prostu. - odpowiedział, zaglądając w swój plecak w poszukiwaniu szkicownika.

Dumb | MinsungOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz