Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

•10•

2.7K 162 251
                                        

Spóźniony już trzydzieści minut czarnowłosy, jako ostatni dodarł na boisko blisko parku miejskiego. Wszyscy jego znajomi już dawno tam przybili. Z oddali zauważył, jak Hyunjin blokuje biednego Changbina, który się na niego drze i jest gotowy aby mi przywalić.

Miał w uszach w słuchawki dlatego gdy włączyła się bardziej taneczna dla nastolatka piosenka, odrazu zaczął tańczyć. Śpiewał cicho pod nosem układając własne kroki w lewo i prawo, podnosząc ręce ku górze. Na jednej miał przewieszoną siatkę z chłodną i orzeźwiającą herbatą matcha oraz słodką bułkę. Gdy wszedł na tereny boisk, ściągnął malutkie słuchawki i wyłączając Spotify, schował wszystkie urządzenia do kieszeni cienkiej kurtki.

Jego znajomi w chwile gdy wszedł na tartan odrazu zwrócili na niego uwagę, uśmiechając się serdecznie.

— Cześć! Myśleliśmy, że już nie przyjdziesz. - zaczął Chris, wystając odrazu z miejsca.

— Przepraszam, coś mi wypadło ale zdążyłem.

— Zamawiam pizzę, jaką chcecie? - usłyszeli ze strony Lixa. Odrazu odezwały się głosy całej piątki chłopaków, bez Jisunga i Chana. Patrzyli z rozbawieniem na Australijczyka, który próbował wychwycić co mówi do niego piątka głośnych nastolatków. — Dobra dobra pepe- co? Marg- no kurwa zdecydujcie się!

Nagle Jisung poczuł, jak starszy przyjaciel łapie go za nadgarstek i odchodzi z nim na chwile od grupy. Zatrzymali się przy dużym drzewie, nieopodal boiska.

— Wszystko w porządku? - usłyszał nagle, więc rzucił odrazu szybkie 'hm'. — Chodzi mi o to, że taki trochę cichy dzisiaj byłeś. No i się spóźniłeś.

— Tak wszystko gra, nie ma powodów do zmartwień. - wymusił jak najbardziej szczery uśmiech jaki umiał. Czuł, że powoli traci siły na udawanie ze wszystkim.

— Uderzyłeś Sunwoo z naprzeciwległej klasy, słyszałem. Co ci do łba strzeliło? - usłyszał trochę zawiedzionym tonem wypowiedziane pytania. Teraz jego przyjaciel wyglądał jakby się nad nim zawiódł, przez co ukłucie złości dźgnęło go w serce.

Dlaczego nikt go nie rozumiał? Dlaczego nikt nie spytał, czy go sprowokował? Dlaczego nikt nie widział jak nim rzuca o szafkę, jak wkłada mu głowę do kibla czy jak biją go do nieprzytomności w klasie? Dlaczego każdy w nim widział błędy, ale nie interesował się tym co się z nim dzieje? Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego? Dlaczego tak się działo?

— To nieistotne. - wydusił z siebie, ledwo powstrzymując łzy. Gdy wstał spod drzewa, Chris zauważył siną linie na szyi młodszego. Chwycił go mocno za ręce, przez co ten syknął. Próbował się wyrwać, mocno szarpiąc swoją ręką. — Puszczaj.

— Podwiń rękawy, albo sam to zrobię.

— Daj mi spokój, ała kurwa puść. - podniósł głos, mocno wyrywając się z uścisku. Nagle poczuł jak starszy łapie go za ręce, a drugą podciąga rękaw lewej ręki. Zastal widok rozciągającego się od nadgarstka aż pod łokieć siniaka.

— Co to do jasnej cholery jest? - zapytał mocnie zaciskając jego dłonie, aby nie mógł mu się wyszarpać. Przycisnął go do pnia, patrząc na jego szyje i rękę na zmianę.

— Nie twoja sprawa. - rzucil krótko, wciąż z całej sił się szarpiąc. Starszy podniosl rękę, aby odgarnąć jego ciemne włosy z oczy, gdy ten nagle się skulił. Cofnął odrazu ruch, patrząc na niego przestraszony.

— Boże święty, co się dzieje Jisung proszę odpowiedz mi. - próbował wymusić z nastolatka chociażby najmniejszą informacje.

Chłopak cicho oddychał, wpatrując się w ziemie. Poczuł jak uścisk słabnie, więc schował swoje ręce znowu w dużych rękawach. Próbował ułożyć odpowiednie słowa w zdania, aby ułożyć jakiś wymyślony powód.

Dumb | MinsungOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz