Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

•31•

1.9K 145 431
                                        

Kiedy Hwang zniknął w głębi autokaru, a Han chciał za nim podążyć usłyszał, jak jego wychowawczyni mówi jego imię. Niechętnie się odwrócił, zawracając by ruszyć w jej kierunku.

— Słucham Pani Profesor?

— Co ci się stało w rękę? - zapytała bezpośrednio kobieta, wskazując na prawą dłoń nastolatka.

— A miało bliskie spotkanie z paroma takimi. - odpowiedział zniecierpliwiony, chowając odruchowo zadrapaną dłoń za swoimi plecami.

— Nie żartuj sobie teraz, Jisung to kolejna sytuacja z tobą w roli głównej gdzie na kogoś się rzucasz, a później nie masz zamiaru powiedzieć co się stało. Zapytam jeszcze raz, czy ktoś się nad tobą znęca?

— Ah, nie, nikt się nade mną nie znęca. Ile razy mam to jeszcze powtórzyć?

Nauczycielka przeciągłe westchnęła, zniżając głos, by nikt tego nie usłyszał.

— Han, sytuacja wygląda tak. Dziewczyny z klasy zgłosiły, że widziały ciebie i Minho, który wyprowadzał ciebie z jakiejś uliczki będąc przy tym ubrudzonym krwią. Przy czym, podobno wyglądałeś jakbyś został napadnięty.

— Co przez to Pani sugeruje? - syknął, czując jak panika w jego ciele zaczyna rosnąć z niewyobrażalną siłą. Cała pewność siebie i ignorancja w chwile wypłynęła z jego ciała, przez co prawdopodobnie strasznie pobladł.

— Liczę na poważną odpowiedź. Czy Lee Minho zrobił tobie krzywdę?

— S-Słucham? - wydukał z trudem.

— Powtórzę, czy Lee Minho się nad tobą znęca? - zapytała znów kobieta, patrząc wyczekująco w oczy blondyna.

— NIE. Znaczy... Ta sytuacja z pewnością musiała wyglądać tak, jakby to... uhm... no dwuznacznie. Ale naprawdę, pomimo tego że obydwoje robimy sobie takie a nie inne żarty, poważnie Minho nic nigdy mi nie zrobił.

— Dziewczyny mówią, że to wyglądało bardzo przerażająco. Jedna nawet się rozpłakała, więc nie nazwałabym tego z pewnością jakąś drobnostką. Proszę powiedz mi co się stało kilka dni temu, podczas waszego czasu wolnego.

Chłopak wziął głębszy wdech, czując jak jego głos z pewnością zacznie się kruszyć. Przysięgał sobie, że gdyby mógł to zrobiłby wszystko by starszy chłopak znalazł się obok niego w tej chwili.

— Pani Profesor, ta sytuacja z perspektywy osób trzecich z pewnością wyglądała przerażająco, ale to nic takiego. Minho wyciągnął mnie z opałów i tyle. Nic więcej. Mogę już iść?

Po ostatnim słowie, wiedział że w końcu udało mu się jakoś przekonać nauczycielkę, na co w głębi duszy odetchnął z ulgą, gdyż dalsze tłumaczenie się mogłoby przynieść mu tylko więcej problemów.

Zniecierpliwiony wiercił swoim butem w powierzchni kostki brukowej, chcąc już udać się na swój fotel, wiedząc że z pewnością zapewnił dodatkową dawkę rozrywki pozostałej części wycieczki. A już naprawdę miał dosyć dodatkowej uwagi, nieważne od kogo miał ją dostać.

— No dobrze. Ale obiecaj, że gdyby coś się stało, albo gdyby Lee Minho zrobiłby tobie krzywdę to od razu mi to zgłosisz, możemy się tak umówić?

— Minho nie robi mi żadnej krzywdy. Dobrze, dziękuje. - rzucił, prędko wchodząc do autokaru.

Doslownie chwile po tym jak pokonał kilka schodków, zauważył na sobie większość spojrzeń nie tylko osób ze swojej klasy, ale i klasy trzeciej na co miał ochotę wybiec z pojazdu i już nigdy nie wrócić.

Głupio się uśmiechnął, próbując w jakiś sposób prędko pokonać wąski korytarz. Zdarta skóra na jego dłoniach niemiłosiernie go piekła, a z palców u prawej dłoni na pewno wciąż leciała krew.

Dumb | MinsungOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz