Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

•8•

2.5K 164 317
                                        

Następnego dnia chłopak szedł powolnym krokiem, spóźniony już do szkoły. Dużo przespał, przez co czuł duży przypływ energii aby męczyć się kolejny dzień ze swoimi zmartwieniami, samotnością i strachem przed drugoklasistami z naprzeciwległej klasy.

Westchnął ciężko już pod murami szkoły, gdy przechodząc przez bramkę, usłyszał swoje imię dobiegające ze strony przystanku autobusowego. Obejrzał się za siebie, aby dostrzec wysokiego blondyna w czarnych rurkach, z markową koszulką i dużym najpewniej ciepłym swetrem. Uśmiechnął się, gdy zobaczył jak Jisung zareagował.

— Zaspałem. - przyznał, podchodząc do niższego od siebie nastolatka. — A ty?

— Powiedzmy, że też. Hwang, to jest prawie dwugodzinne spóźnienie.

Chłopak tylko się uśmiechnął i ruszył w stronę budynku, a zaraz za nim Jisung. Hyunjin w drodze do szafek opowiedział mu o tym, co było powodem spóźnienia a także o nowych ciuchach, które kupił oraz skomentował to, że Han wygląda codziennie tak samo.

— Nie moja wina, że lubię duże bluzy i czarne spodnie z moimi dziurami na kolanach. Planowałem swoje życie jako twój przyjaciel chyba z dwadzieścia razy, bo taki to by mnie wystroił.

— Mam potraktować to jako komplement? - zaśmiał się, zamykając szafkę i czekając na drugiego, aby razem poszli do sali lekcyjnej.

— Zrób z tym co uważasz. Po prostu w mojej opinii jesteś zajebisty i nawet wyglądasz na zajebistego. - prychnął, uśmiechając się.

— Wiesz, mogę być tylko twój. - uśmiechnął się rozbawiony.

— Spierdalaj, nie zniżaj się to takiego poziomu.

Podeszli do klasy numer 34 w ich szkole i jeden z nich zapukał, odrazu otwierając drzwi. Gdy weszli do środka, zobaczyli wszystkich wzrok skierowany na nich.

— Dzień dobry przepraszam za spóźnienie, mój autobus się zepsuł na środku drogi i musiałem iść pieszo z centrum. - skłamał Hyunjin, pewnie stając.

— Dzień dobry, usiądźcie na miejsce. Robimy stronę sto-

Jisung już nie słuchał i w drodze do swojej ławki, już ściągał z pleców swoją torbę. Opadł zmęczony na ławkę. Westchnął cicho, wyciągając podręczniki i rozwalony zeszyt. Gdy nauczyciel odwrócił się do tablicy aby coś notować, wyciągnął swój szkicownik i zaczął znowu pracę nad portretem Minho.

Dzisiaj postanowił naszkicować usta, oraz na przerwie wyszukać jego Instagrama na telefonie i poszukać zdjęcia, na którym jest w koszuli. W sensie, miał nadzieje że takowe zdjęcie znajdzie. Gdy zadzwonił dzwonek, wszystko schował do plecaka i miał już samotnie wyjść z klasy, gdy poczuł jak ktoś go zatrzymuje, trzymając jego nadgarstek.

Dostrzegł jakąś dziewczynę, którą pierwszy raz na oczy widział. Patrzył na nią z góry, próbując sobie przypomnieć kim ona jest.

— U-Uhm... mogę zająć t-tobie chwilę?

Spojrzał na nią podejrzliwie, aby chwile później się zgodzić. Ruszyła więc przed siebie, a on za nią wciąż myśląc czy na pewno ją kiedykolwiek widział. Wtem ona zatrzymała się w cichej i spokojnej części korytarza, a na jej twarz wleciał olbrzymi rumieniec. Patrzył na nią z niezrozumieniem, a ona nagle zaczęła mówić.

— J-Ja bardzo się wstydzę, dla-dlatego napisałam tobie list i... i po prostu go przeczytaj. - powiedziała szybko, zamykając oczy i wręczając mu małą kopertę.

Skinął głową i odebrał ją z malutkich dłoni niższej dziewczyny. Otworzył kawałek papieru i wyciągnął list, napisany na uroczej kartce.

'Han,

Dumb | MinsungOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz