Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

•6•

2.5K 162 264
                                        

Leżący na ławce Jisung zbytnio nie reagował na dzwonek zwiastujący koniec drugiej lekcji tego dnia. Miał coraz miej energii, dodatkowo Sunwoo i jego gang z przeciwległej klasy dorwali go w drodze na zajęcia. W skrócie na jego głowę włożyli już pełen kosz śmieci. Leżał zmarnowany wpatrując się tępo w gazetkę klasową, nie przykładając więcej uwagi na otoczenie.

Jako iż mieli kolejną lekcje w tej sali, nie musiał na przerwę z niej wychodzić. I tak nikt nie zwracał na niego uwagi, nawet jego znajomi. W taki sposób został zamknięty w środku pomieszczenia na klucz. Westchnął cicho, podnosząc się z blatu i przeciągając się, rozejrzał się po pustej przestrzeni.

— Isn't it lovely, all alone. - zanucił pod nosem ostatnio słuchaną piosenkę. Wyciągnął z plecaka drugiego tego dnia energetyka odrazu go otwierając i upijając kilka łyków. Zaśmiał się cicho pod nosem z absurdalnej sytuacji w jakiej się znalazł.

Naprawdę nikogo nie obchodziło co się z nim dzieje? Minho miał racje, ale to już w stu procentach. Przymknął oczy, odchylając głowę do tylu.

— Co za ujebane debile zamknęli te drzwi. - usłyszał z końca sali, przez co spadł do tylu z krzesła, mocno uderzając się w głowę.

— Ałaaa. - jęknął płaczliwie, odrazu się łapiąc za obolałą część ciała.

— Nie wierze, że muszę być zamknięty w jednej sali z tym kurwa lamusem. Jeszcze na sumieniu będę go mieć.

— Było zamknąć pysk, nie przewróciłbym się.

— A utkaj pizde. - fuknął brunet, szarpiąc za klamkę od drzwi. W międzyczasie Jisung zdarzył się podnieść, aby prawie znowu się przewrócić przez zawroty głowy. Nie umknęło to na uwadze znienawidzonego przez niego chłopaka, dlatego trochę niepewnie spojrzał w jego stronę. — Wszystko w porządku?

— Tak, źle stanąłem. Poza tym czemu ja się w ogóle do ciebie odzywam, spierdalaj ode mnie.

Prychnął na odpowiedz drobnego, wciąż uderzając w drzwi. Jednak nadal niczym to nie skutkowało, więc zrezygnowany wrócił i usiadł na swoim miejscu. Skierował jeszcze swój wzrok na Jisunga, który nieumiejętnie usiadł na krześle, prawie z niego spadając i dopijając swojego energetyka. Uznał w końcu, że chyba wszystko z nim w porządku, dlatego wyciągnął swój telefon i zaczął grać.

— Trochę przerażająco. - wyrwał go z gry głos czarnowłosego, przez co na niego spojrzał. On natomiast trzymał się za głowę patrząc w okno.

— Najpewniej wszyscy wyszli na dwór, więc siedź cicho i się nie odzywaj cwelu. Szybciej ci czas zleci, gdy utkasz swój ryj.

— Rucham ci matkę.

— Spierdalaj.

Jisung łobuzersko się uśmiechnął, odwracając swój wzrok na okno, zauważając chłopaka o czerwonych wściekłe włosach, a przy nim niższego blondynka. Poderwał się z krzesła szybko otwierając okno.

— A WY CO KURWA JEBANE LAMUSY ZAMYKACIE MNIE Z TYM JEBANYM IMBECYLEM, NARAŻAJĄC MOJE ZDROWIE PSYCHICZNE I FIZYCZNE?! - wydarł się, przez co dwójka jego przyjaciół, spojrzała do tylu a później w okno.

— POSIEDŹ SOBIE TO CI PRZEJDZIE OKŁAMYWANIE ZNAJOMYCH.

— NIENAWIDZĘ WAS, JUŻ NIE ŻYJECIE. - krzyknął mocno się wychylając, że gdyby się nie trzymał to już dawno by wypadł.

Wrócił z powrotem do klasy i usiadł bezczynnie na krześle. Miał ochotę oczywiście dokuczyć Minho, jednak po tym jak chłopak się nim zainteresował, kiedy zrobiło mu się słabo- jakoś ta chęć szybko uciekła mu z głowy.

Dumb | MinsungOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz