Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

•13•

2.5K 153 156
                                        

Ignorowanie Minho okazało się być trudniejsze niż dotychczas było.

Jisung na praktycznie każdym kroku spotykał bruneta. Ten nie wiedząc co się dzieje, prowokował jak zawsze drobnego nastolatka, który z niewiadomych przyczyn ignorował jego zaczepki. Lee oczywiście pomyślał, że to żart dlatego zaczął robić dowcipy. To również nie działało.

W rezultacie niski chłopak był ciągle obserwowany i śledzony przez bruneta.

—'Czego mnie unikasz?' - usłyszał kilka dni wcześniej. Kiedy zerknął na zagubiony wyraz twarzy swojego wroga, Jisung miał ochotę się poddać. Jednak postawił twardo na swoim, kontynuując swoje zachowanie.

***

Dochodziło już do końca tygodnia, więc każdy uczeń myślami był już w domu czy na wypadzie ze znajomymi. Do ich grona zalicza się również oczywiście Jisung, który zaplanował w swoim ogrodzie dokończyć rysunek Minho. Sam nie wiedział dlaczego akurat teraz chce go skończyć, skoro zlewa jego obecność. A przynajmniej się stara.

Zadzwonił dzwonek kończący wszystkie lekcje, zwiastujący grono wybiegających z klas nastolatków będących kilka kroków od wypadów ze znajomymi, czy imprez. Każdy zaczął pchać się w kierunku drzwi, przez co utworzył się zator i gwar głośnych uczniów, z krzykiem nauczyciela w tle. Czarnowłosy chłopak chciał wlepić się w tłum, gdy poczuł jak ktoś mocno szarpie go za rękę, po czym wyciąga go przed klasę ciągnąc za sobą.

Dopiero po chwili zauważył, że jest to chłopak a po stawianych krokach rozpoznał, że ta osoba jest zła. Obleciał go strach, a serce gwałtownie zaczęło bić. Co jeśli w swojej klasie ma kogoś, kto się zadaje z jego prześladowcami i teraz będzie musiał być naszykowany na dosyć bolesny powrót do domu?

Nagle został praktycznie wrzucony do pustej sali lekcyjnej na samym końcu szkoły. Rozejrzał się szybko po pomieszczeniu, kiedy nagle zobaczył szybki ruch po swojej prawej stronie. Odwrócił się w tamtym kierunku, aby centralnie przed nim zauważyć złego i... smutnego Minho?

— Jisung powiedz mi dlaczego do cholery mnie zlewasz. Wiem, że powinienem mieć to w dupie, bo na początku miałem ale teraz to nie jest zabawne. Nawet chłopacy pytają co się stało. Możesz mnie zlewać dalej, chociaż szczerze mnie to wkurwi. Chciałbym znać powód. - momentalnie przeszedł do rzeczy, patrząc skrzywdzony na biednego nastolatka, który miał łzy w oczach.

Chciał coś odpowiedzieć ale w rezultacie kilka razy stęknął, po czym patrząc się w sufit wypuścił głośno powietrze i się odwrócił plecami, tak aby Minho nie widział, że płacze. Pociągnął nosem i zakrywając jedną ręką oczy próbując się wypłakać. Wystraszył się przez co na dodatek cały się trząsł, pomimo tego że wiedział iż Lee nigdy krzywdy mu nie zrobi.

— Uhm... wystraszyłem cię? Przepraszam, ale tak to byś przede mną uciekł. - usłyszał za sobą zdania, które były zgodne z prawdą. Kiwnął głową w odpowiedzi, machając lewą ręką na znak iż mu przejdzie.

Po kilku minutach udało mu się opanować płacz, jednak bicie serca było nadal nierówne. Wciąż przez jego wychudzone ciało przebiegały dreszcze spowodowane stresującą sytuacją. Wtem poczuł jak coś, a raczej ktoś chwyta go za końcówkę palców. Ciepło drugiej dłoni wręcz rozpłynęło się na tej dosyć chłodniejszej.

Niby drobny, nic nie znaczący gest. Po prostu chwycenie kogoś za rękę z troski, żalu.

Han momentalnie cały się zarumienił, patrząc z przerażeniem na większą od jego dłoń, delikatnie trzymającą za jego palce.

Dumb | MinsungOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz