Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

•33•

1.9K 121 289
                                        

Kiedy dwójka nastolatków postanowiła wróć już do autokaru, Jisung zrozumiał, że zostawił na stacji swój telefon. Minho upierał się by poszli po niego razem, jednak młodszy chłopak zapewnił go na tysiąc procent, że gdy znajdzie swój telefon i w chwile do niego wróci. Prawda była taka, że potrzebował chwile po prostu dla siebie.

Wszedł wiec prędko z powrotem na teren stacji, kierując się prędko w kierunku kanap, na których chwile temu siedzieli. Zauważył, że ktoś już zajął tam miejsce, więc cicho westchnął zanim podszedł się zapytać, czy widzieli jego telefon.

— C-Cześć. - zawahał się, zwracając przy tym na siebie uwagę. Odchrząknął dość głośno, czując suchość w gardle. — Nie został tu przypadkiem telefon?

— Ahh, tak tak. Odniosłam go do sprzedawcy. - odezwała się farbowana blondynka, patrząc na niego dociekliwie. — Z której jesteś klasy?

— Um.. z drugiej. A wy? Nie kojarzę was.

— Z trzeciej B. Chodzimy z twoim kolegą Chanem do klasy. - odpowiedział od razu jeden z czwórki nastolatków. — Jestem Jacob, obok mnie Hyunjae. Tuż obok ciebie jest Lia no i Seonghwa.

Momentalnie przypomniała mu się sytuacja spod szkoły, gdzie kiedy został zatrzymany przez Chana, blisko niego stał Jacob z Hyunjae, przez co odrobine się rozluźnił.

Zauważył jak cała czwórka chętnie podała mu rękę, na co lekko speszony chłopak prędko je uścisnął, by chwile później ich przeprosić i ruszyć po swoją własność.

Czekając na swój telefon, kątem oka zobaczył jak na stacje wchodzi Sunwoo ze swoim kolegą. Dostrzegł przy tym, że twarz jego prześladowcy ozdobiona została siniakiem w okropnym kolorze. Przełknął głośno ślinę, skupiając się na kasie i kasjerce, która nie pamiętała gdzie położyła jego telefon.

— Proszę bar-

— Dzięki. - rzucił, szybko kierując się do wyjścia. Już prawie dotarł do drzwi gdy nagle poczuł chwyt na swoim ramieniu.

Przymknął oczy, czując jak żołądek podchodzi mu do gardła. Dlaczego tylko on ma takie głupie szczęście?

Wtem gwałtownie się odwrócił, chcąc unieść pięść by uderzyć swojego prześladowcę. Jakim wielkim zdziwieniem było to, że zamiast Sunwoo stał przed nim Hyunjae, który widząc zachowanie blondyna, cofnął się o krok do tylu.

— Przepraszam, nie chciałem cię wystraszyć. Nie odpowiadałeś gdy wołaliśmy, więc poszedłem za tobą. - powiedział momentalnie, broniąc się rękoma.

— Zamyśliłem się, sorka. I sorka też za to.

— Skoro wszystko już wyjaśnione, to chciałbym cię zapytać, czy mógłbym cię prosić o numer telefonu?

— Co? - rzucił szybko, czując jak wszystko wokół niego robi się głuche. Poczuł, że z pewnością trochę się zarumienił, dlatego by uciec ze stacji, prędko wygrzebał telefon ze swojej kieszeni. — E tak pewnie!

W co ja znowu się wpakowałem? - zapytał samego siebie, gdy ucieszony czarnowłosy chłopak prędko wpisywał numer na swój telefon.

— Dzięki! Napisze ci coś, żebyś wiedział że to ja. Swoją drogą jesteś bardzo uroczy.

— Uhm... Bardzo mi miło... dziękuje. - wymamrotał, widząc jak wyższy chłopak, spuszcza wzrok w podłogę. — Muszę już iść, miło było poznać.

— Cześć, do zobaczenia.

Chwile po tym Jisung momentalnie wyrwał do przodu, prędko otwierając drzwi.

Dumb | MinsungOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz