𝚇𝙻𝚅𝙸𝙸𝙸

584 33 54
                                        

𝚘𝚑, 𝚊𝚗𝚍 𝚠𝚑𝚊𝚝 𝚊 𝚜𝚑𝚊𝚖𝚎 𝚒𝚝 𝚒𝚜
𝚝𝚑𝚊𝚝 𝚝𝚑𝚎 𝚛𝚞𝚗-𝚞𝚙 𝚝𝚘 𝚟𝚒𝚌𝚝𝚘𝚛𝚢
𝚕𝚎𝚊𝚍𝚜 𝚝𝚘 𝚝𝚑𝚎 𝚊𝚋𝚢𝚜𝚜.
~ 𝚜𝚔𝚒𝚕𝚕𝚎𝚝𝚜𝚘𝚕𝚍𝚒𝚎𝚛

3 dni temu...

S T E V E

— Wedle tego, co napisała Ruth, czekają na nas w uliczce na prawo, przy trzecim skrzyżowaniu — powiedziałem, wczytując się w wiadomość tekstową.

Jechaliśmy rozdzieleni dwoma autami T.A.R.C.Z.Y.

Wydawało mi się, że Barnes podał inną lokalizację — powiedziała przez słuchawkę Maria. — Chyba, że przemieścili się razem z mordercą. Tyle, że to dość długi dystans. Uważajcie na siebie.

— Jasna sprawa — powiedziała Natasha kierująca pojazdem.

— Ktoś w ogóle ma namiary na mordercę? Rogers, Berget pisała coś więcej?

— Niestety nie.

— Czyli tak po prostu mu uciekli? — zdziwiła się Wanda.

Prędzej on im — mruknął Stark.

No, nic. Wam będzie bliżej do Berget i Barnes'a — odrzekła Hill. — My pokrążymy po okolicy. Może natkniemy się na jakiś trop. Albo na mordercę.

Jechaliśmy przez jakiś czas w ciszy. Podczas, gdy Hill ze swoją grupą przemierzała miasto, my dojeżdżaliśmy już do docelowej uliczki. Z tym, że... Nie zastaliśmy ich.

— Maria? — powiedziałem do słuchawki.

Co jest?

— Nie ma ich tu.

Co?

— No, nie ma-

Urwałem, kiedy mój telefon zawibrował. Otrzymałem kolejną wiadomość od Berget.

Rogers? — Hill spytała z niepokojem w głosie.

— Jestem, wybacz. Napisała, że są jednak dwie przecznice dalej na północ. Pomyliła się z roztrzęsienia.

Ruth naprawdę tak napisała? — odezwał się Stark.

— Tak.

Ruth bywa chaotyczna, ale bez przesady. Nie, kiedy chodzi o podanie lokalizacji.

— Tony, może jednak rzeczywiście coś się wydarzyło.

Ale napisała coś więcej?

— Nie- Oh, właśnie wysłała dokładne współrzędne.

— Przerzuć to na nawigację. — Natasha postukała palcem w ekran na konsoli środkowej pojazdu.

Mirror Image: Ruthless | Bucky Barnes fanfictionOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz