*NATE
-Podwieźć Cię? - dziewczyna prychnęła i szła powoli dalej kulejąc.
-Chyba wolę się wykrwawić niż otrzymać pomoc od Ciebie - nawet na mnie nie spojrzała.
-Sky, nie zostawię Cię tu, wsiadaj do samochodu - mówiłem zdenerwowanym głosem - rozumiesz?
-Nie zostawisz? Wydaje mi się, że jesteś już w tym wprawiony - wreszcie na mnie spojrzała.
Chwilę myślałem o co jej chodzi. Aż wreszcie sobie przypomniałem sytuację ze szkoły.
-Dobra, racja. To co dziś zrobiłem było dziecinne. Ale nie możesz chociaż na chwilę o tym zapomnieć? Jeszcze stanie Ci się coś poważnego.
Dziewczyna wzruszyła tylko ramionami i wsiadła do samochodu nawet na mnie nie patrząc. Zamknęła drzwi, zapięła pasy i patrzyła przez okno.
Westchnąłem cicho i ruszyłem.
W radio leciała akurat piosenka "Devil eyes" Hippie Sabotage. Ponieważ lubiłem tę piosenkę podgłośniłem. Zauważyłem kątem oka, że dziewczynie również się podoba i słyszałem, że nuciła ją cicho pod nosem.
-Nie odezwiesz się nawet? - zapytałem nagle w połowie drogi.
-A tak. Sorry, zapomniałam zapytać jak tam posuwanie Alison - brunetka odpowiedziała z jadem w głosie.
Chwilę nie wiedziałem co odpowiedzieć. Szczerze? Zdziwiło mnie to co powiedziała.
-Czy Ty jesteś zazdrosna? - zapytałem powstrzymując śmiech.
-Następny z wysokim mniemaniem o sobie. Gratuluję.
-Nie odpowiedziałaś na moje pytanie Sky.
-Mam być zazdrosna? O Ciebie? Proszę Cię, znamy się 4 dni, a Ty do cholery mówisz, że jestem zazdrosna? Wiesz co. Ta rozmowa mnie nudzi. Już lepiej się zamknij - ostatnie zdanie wypowiedziała na serio wkurzona.
Ale jak zwykle jestem debilem i musiałem coś odpowiedzieć.
-Nie spinaj misiaczku, od tego się nie chudnie.
Dziewczyna wzięła głęboki wdech. Widać było, że walczyła, żeby się nie odezwać. Resztę drogi spędziliśmy w ciszy.
***
*SKY
-Dzięki - rzuciłam krótko, gdy wyszłam z auta Nate'a.
Ruszyłam w stronę drzwi i wiedziałam, że on i tak pójdzie za mną.
-Hej - powiedziałam, gdy weszłam do domu.
-Sky! Ty cholerna idiotko! Dzwoniłem do Ciebie chyba ze sto razy, już chciałem wzywać policję - darł się Chris idąc w moją stronę - Iiii... Ja pierdole! Co Ty masz z nogą?!
-A Ty co masz z głową? - zapytałam ironicznie.
-Już mnie lepiej nie wkurwiaj - chłopak patrzył na mnie.
Obok niego pojawił się Jack, dokładnie w tym samym momencie, w którym Nate wszedł do naszego domu.
-Stary, weź jej pilnuj, bo następnym razem mogę akurat nie przejeżdżać - odezwał się Nate.
-Chyba najlepiej będzie jak ja się nią zajmę - uśmiechnął się do mnie Jack.
Ja tego nie odwzajemniłam. Ma mnie pilnować? Ja mam 17 lat, a Chris nie jest moją niańką, tylko bratem.
-Weźcie mi już dajcie spokój, idę pod prysznic - powiedziałam i pokierowałam się w stronę pokoju.
Chciałabym teraz zobaczyć miny chłopaków, ale wiedziałam, że nie mogę się odwrócić.
CZYTASZ
Siostra mojego kumpla
Roman pour AdolescentsSky wprowadza się do domu swojego brata i poznaje jego najlepszego przyjaciela, na którym robi dobre pierwsze wrażenie..
