25

1.2K 79 9
                                    

Nadszedł dzień powrotu do domu, więc wstaliśmy bardzo wcześnie, aby się spakować i pojechać na lotnisko. Do Niemiec wróciliśmy po południu i spotkaliśmy się z Jessicą i Markusem w kawiarni. Dawno się nie widzieliśmy, więc mieliśmy dużo tematów do rozmów, zresztą jak zawsze.

- A co wy na to, żebyśmy jeszcze przed rozpoczęciem sezonu chłopaków gdzieś razem wyjechali? - zapytała Jessica.

- Hmm super pomysł, prawda Andi? - spojrzałam na chłopaka.

- Jasne. - uśmiechnął się.

Długo jeszcze rozmawialiśmy, dopóki pewna dziewczyna nie przerwała nam rozmowy. Podeszła do Andresa, prosząc go o zdjęcie, a on tylko westchnął i nieszczerze się uśmiechnął, co było dziwne. Wzięła telefon i pocałowała go w policzek, a on ją lekko odepchnął. Dziewczyna już miała odchodzić, ale "przez przypadek" wylała na mnie sok. Przeklnęłam po polsku, ale wszyscy oprócz niej zrozumieli co to znaczy.

- Melissa mam ci pomóc stąd wyjść? - uśmiechnęła się Jessica i już wstawała od stołu, ale Markus ją zatrzymał.

- Zostawisz nas w spokoju? - powiedział nerwowo Markus.

- Andreas możemy porozmawiać? - zapytała dziewczyna, nie zwracając na nas uwagi.

- Jessica, o co do cholery chodzi, wy ją znacie? - zapytałam zdenerwowana.

- Niestety. - westchnęła.

- Ja myslę, że nie mamy o czym rozmawiać. - odezwał się Andreas, a ja czekałam na jakieś wyjaśnienia.

- A to może porozmawiam z twoją nową dziewczyną? - zapytała i uśmiechnęła się, a ja próbowałam być spokojna, chociaż niezbyt mi to wychodziło.

Zdenerwowona odeszłam od stołu i poszłam w stronę łazienki, by wyczyścić spodnie i bluzkę, która była oblana.

Wróciłam po kilku minutach do stolika, ale ani Andreasa, ani dziewczyny nie było. Usiadłam i spojrzałam na przyjaciół, a oni nic nie mówili.

- Czyli nikt mi nie wyjaśni o co chodzi? - przekręciłam oczami.

- To trochę długa historia. - westchnął Markus.

- Inaczej, łączyło ją coś z Andresem? - zapytałam.

- Nie, znaczy tak, nie wiem. - powiedział chłopak, a ja westchnęłam.

- Jessica? - spojrzałam na dziewczynę i czekałam, aż coś powie.

- Hmm no więc amm... - zaczęła, a w tym momencie usiadł obok mnie Andreas, spojrzałam na niego i od razu można było zobaczyć, że był zdenerwowany.

- Dobra, nie ma się czym przejmować, ona tylko jak zawsze chce popsuć nam dzień. - westchnął Andreas.

- To twoja była? - zapytałam i spojrzałam na chłopaka.

- Nie, po prostu kiedyś z Markusem mieliśmy i chyba nadal mamy z nią konflikt.

- Jaki konflikt? - tym razem spojrzałam na Markusa.

- Po prostu jakieś dwa lata temu, po nieudanym konkursie postanowiliśmy iśc z chłopakami do klubu. Może nie pijemy często, ale wtedy chcieliśmy jakoś odreagować, oczywiście za plecami trenera. Melissa też tam była i nagrała kilka niekorzystnych filmików na których byliśmy. Później zaczęła startować do Andresa, a jak jej odmówił to zaczęła mówić, że wstawi te filmiki do Internetu,a gdy nadarzy się okazja to odstawia taką szopkę.

- Ma jeszcze te filmiki? - zapytałam.

- Raczej tak, ale i tak nic z nimi nie zrobi. - powiedział Andreas.

- Dobrze może nie psujmy sobie dnia przez taką idiotkę co? - zapytała Jessica, a my sie lekko zaśmialiśmy.

Powoli emocje opadły i znów śmialiśmy się i o wszystkim rozmawialiśmy. Po około godzinie pożegnaliśmy się z przyjaciółmi i pojechaliśmy do domu.

- Jesteś zła? - zapytał chłopak, gdy byliśmy już w samochodzie.

- A mam powód? - zapytałam.

- Nie. - uśmiechnął się szeroko i mnie pocałował, a ja się zaśmiałam.

Po około piętnastu minutach byliśmy w domu. Zrobiliśmy sobie herbatę i poszliśmy do salonu. Wtuliłam się w chłopaka i lezeliśmy tak dosyć długo. Później właczyliśmy telewizję i minęły nam tak kolejne godziny.

- Kochanie wiesz, że jest mi tak bardzo wygodnie, ale chyba czas iśc spać?

- Nie, tak mi wygodnie. - zaśmiałam się, a po chwilii poczułam usta Andreasa na swoich.

- Nie miałeś iść spać? - uśmiechnęłam się.

- Bez ciebie nie idę.

- Chodź, mi też już chce się spać. - ziewnęłam i podniosłam się z kanapy.

- Jutro rano jadę na trening, chcesz jechać ze mną?

- Jak mnie obudzisz to czemu nie. - zaśmiałam się i po chwilii byliśmy już na górze.

-----------------------------------------------------------
Hejo, w końcu jest nowy rozdział 😅 Miałam tyle nauki, że nie mialam czasu tutaj zaglądać, ale za to w weekend spróbuję coś jeszcze dodać 💕 Przepraszam jeżeli pojawią się jakieś błędy, ale pisałam ten rozdział na szybko 🙊

Our Place || Andreas Wellinger || Ski jumping ||Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz