- Kochanie, musimy przestać - proszę ją, stawiając jej ciało na ziemi.
Patrzy na mnie nie rozumiejącym wzrokiem, a ja doskonale wiem, że się wkopałem. Od teraz nie będzie ofiarowywać mi się tak łatwo. Będzie nie ufna, będzie się obawiała, że zbłaźni się oferując mi swoje ciało.
Próbuję to naprostować, bo chyba źle się wyraziłem, a wiem że sama nie zapyta dlaczego ją odtrącam, aby nie wyjść na nachalną, choć wcale bym jej za taką nie uznał.
- Posłuchaj mnie - proszę ją - spróbujmy po prostu zwolnić. Jesteś tu dopiero od kilku dni, a ja... od początku mi się podobałaś i myślałem, że będziesz moją zabawką. Widziałem, że nie jesteś jak inne dziewczyny, ale jedynym czego chciałem było twoje ciało, ty natomiast wierzyłaś w czystość przedmałżeńską. I gdybym mógł cofnąć się w czasie nie naciskał bym tak na ciebie w tych sprawach. Ale nie mogę - mówię - po prostu zależy mi na tym, żebyś tak szybko nie zmieniała poglądów na świat, bo może się okazać, że mnie za to znienawidzisz. A ja po tych kilku dniach z tobą jestem w stanie stwierdzić, że nie przeżyję, jeśli tak się stanie. Zależy mi na tobie przynajmniej na tyle, żeby poczekać trochę czasu, aż przywykniesz do nowej sytuacji i będę wiedział, że nie będziesz działała w żadnym dziwnym, kobiecym afekcie.
Dziewczyna patrzy na mnie ze łzami w oczach. Wcale nie wygląda teraz na hardą.
- Mnie też na tobie zależy - wyznaje, a ja przełam ślinę - i chcę żebyś wiedział, że to co robię, robię nie tylko dla ciebie, lecz dlatego że sama również tego pragnę. Ale jestem wdzięczna, że to zaproponowałeś, ponieważ chyba nie jestem jeszcze gotowa. Po prostu zwolnimy - uśmiecha się do mnie, zgadzając się na moje warunki, które nie do końca mi się podobają. Ale... Chociaż raz chcę zrobić coś jak trzeba. A trzeba przystopować.
Przygarniam ją do pocałunku, tak jak ona mnie czasem. Delikatnie wypijam się w jej usta, czule obejmując ją w talii.
Okłamałem ją. To nie tak że mi na niej zależy.
Więcej. Ja ją kocham, tyle, że nie jestem gotów jej o tym powiedzieć.
Dziewczyna obejmuje moją szyję swoimi rękami, odwzajemniając moje pocałunki.
Tak łatwo mi uwierzyć, że czuje to samo. Była gotowa poświęcić to w co wierzy tylko dla mnie. Jest tak czuła na każdy mój dotyk.
Mając ja przy boku nie ulękłbym się żadnych wrogów, walczyliśmy razem. Dwójka piratów przeciwko otaczającej nas rzeczywistości. Może nawet nauczyłaby mnie kochać życie, tak jak to tylko ona potrafi? Ja na pewno nauczyłbym ją wszelkich przyjemności.
Noc w noc spała by wtulona w mój bok, taka naga i chętna...
No dobra, chyba się zapędziłem. Jak na razie pozostaje mi tylko zadawalanie się jej słodkimi pocałunkami i miękkim, przylegającym do mnie ciałem.
***
*Justyna POV*
W życiu nie spodziewałabym się, że Dark potrafi być taki kochany. Mówi, że mu zależy, czy to prawda? Naprawdę nie wiem, ale łatwo mi w to uwierzyć, kiedy gotów jest na mnie czekać, kiedy stara się o moje względy tak bardzo.
Co trzeba mu przyznać: wie jak roztopić serce kobiety.
Nie jestem pewna ile z tego co powiedział jest prawdą, a w ile tylko chciałabym wierzyć, ale doceniam umiejętności zjednywania sobie serc płci pięknej.
I te pocałunki... Tak słodkie, tak dobre, tak niesamowicie czułe...
Obawiam się, że to jak mi na nim zależy zmienia się już w uzależnienie.
CZYTASZ
Piratka ✓
FantasyHistoria poza czasem i ponad czasem. Historia o dobroci, miłości, sile, odwadze i wierze. Nie spotkacie tu przystojnych książąt i pięknych księżniczek. Wręcz przeciwnie. Historia o dziewczynie, którą wszyscy kochają i podziwiają. Która ma charakter...
