Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

16

4.7K 162 1
                                        

Megan pov:
Tabletka zadziałała... No i tyle mogę powiedzieć. Wszystko co wydarzyło się w ostatnim czasie było dziwne... Kiedy nie miałam co robić, przemyślałam to wszystko. Zamknięta w sobie dziewczyna i wygnana z bidula, zostaje porwana przez chłopaka, któremu zależy na pieniądzach... wymyśla sobie, że będę dziwką w jakimś tanim burdelu... Szczerze mówiąc, to nigdy bym się nie spodziewała tego akurat po nim. Pierwsze moje przypuszczenie było, że skoro ma zamiar tak zrobić, to okaże się jakimś zboczeńcem, który sam będzie miał ochotę mnie wykorzystać. Jednak okazał się być całkiem normalnym gościem. Przecież był miły i sympatyczny. Niczego już nie rozumiem. Faktycznie, był trochę dziwny przy naszym pierwszym spotkaniu. Ile razy mówiłam mu, że go nienawidzę, a on nadal okazywał mi sympatię, jak do bliskiej osoby. Coś ciężko mi uwierzyć, że Darren poważnie chce kosztem mnie, zarobić. Nie wiem co mam o tym myśleć. I jeszcze cała ta akcja z Nico. Po jednym dniu stwierdził, iż się we mnie zakochał... ja w sumie też... Przy nim czuję się bezpieczna. Wiem, że prawdopodobnie będziemy spotykać się codziennie. Na imprezach. Dotarło też do mnie, że byłam przy Darrenie tylko bezbronną owieczką, która jest zbyt delikatna. Co się stało z tą dawną Megan, której każdy się bał. Może nie bał, ale unikał przez to, że byłam twarda. Od teraz planuję być taka jak wcześniej. Darren może sobie mówić co chce. Może mi grozić, ale będę twarda i zimna. Samym spojrzeniem będzie wiało ode mnie chłodem. Będę bryłą lodu i nikt jej nie roztopi. Oprócz Nicolasa. To ten jedyny, który sprawi, że moje serce rozpuści ten lód. Wtedy zaiskrzy... i będę mogła być sobą.

Jak postanowiłam tak chciałam zrobić. Zeszłam na dół. Był już wieczór, a imprezy nie było. Pewnie chcieli sobie zrobić przerwę. Nie mam nic do nich. Usłyszałam jak Darren rozmawia z Christem. Przysłuchałam się ich rozmowie, nie wychylając się.

-Czemu nie możesz znaleźć sobie dziewczyny? - Zapytał Christ.
-To nie twoja sprawa. - Odpowiedział.
-Ale przecież to nie w twoim stylu, chłopaku!
-Coś się we mnie zmieniło.
-Niby co? To, że nie masz dziewczyny i jesteś samotny?
-Przestań mnie smucić.
-Aaa... to teraz masz jakieś uczucia.
-Niby jak mam znaleźć dziewczynę?
-Słuchaj... Jak jesteś taki ślepy to radź sobie sam.
-Co? Czemu jestem ślepy?
-Masz dobrą sztukę pod nosem i tego nie wiesz debilu!
-Niby kogo?
-Megan! Takiej nie znajdziesz nigdy! Śliczna, mądra, wrażliwa, nie ma tapety jak inne laski, delikatna, uśmiechnięta... zaraz ktoś ci ją sprzątnie sprzed nosa!
-Co?! Megan? Daj spokój!
-Czemu?
-Serio... Megan nic nie wie o życiu i zachowuje się jak dziecko! Absolutnie wrażliwość nie jest w moim typie. Wolę dziewczyny gorące, takie które wiedzą coś o życiu i są doświadczone.
-Ty sam nie wiesz czego chcesz kolego. Nie możesz znaleźć dziewczyny... Co o tym świadczy?
I już nie wytrzymałam. Wtargnęłam do pokoju i Rzekłam:
-Oznacza to, że jesteś gejem!
Wtedy Christ zaczął się śmiać. No CO? Prawdę powiedziałam. Nie ma dziewczyny od tak dawna... może zmienił orientację.
-Bardzo śmieszne... - Powiedział ironicznie i nadepnął śmiejącego się Christa w stopę, by przestał się śmiać.
-Ej! To bolało! - Krzyknął.
-I dobrze. - Odpowiedział.
-No weź... bo pomyślę, że to są te twoje zaloty...
Wtedy oboje zaczęliśmy się śmiać. Darren stał z miną, która mówiła: "Zaraz was zabiję"
-Mmm... może przedstawię Ci swoich kolegów Darren? - Rzekł Christ.
-Ch*j ci w dupę!
Wtedy to już upadłam na podłogę skręcając się ze śmiechu. Christ oparł się o ścianę, bo zrobiłby podobnie. Kątem oka zauważyłam, że Darren odchodzi. Jak narazie ten lód jeszcze nie wypalił...

To ja Cię znalazłem...Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz