Megan pov:
Gdy się obudziłam, zegar wskazywał południe. Matko... serio tak długo spałam?! Byłam chyba wykończona wczorajszą imprezą. Nagle zorientowałam się, że nie jestem sama...
-Cześć... jak ci się spało? - Usłyszałam głos Darrena. Co?! Ja z nim spałam?! To niemożliwe!
-Jak to? Co?! - Jąkałam się.
-O, chodzi ci o to... Przyszłaś do mnie w nocy... chciałaś, żebyśmy razem spali...
-Co?! Dlaczego ja tak zrobiłam?!
-Byłaś pijana, tak jak ja...
-Powiedz, że do niczego więcej nie doszło...
-Nie... no coś ty.
-Uff... Matko, ile ja musiałam wypić... Przepraszam.
-Nie masz za co przepraszać. Nic się nie stało.
Ja szybko wstałam i się ubrałam. Byliśmy wszyscy strasznie zmęczeni. Każdy był u siebie i wypoczywał. Jednych bolała głowa inni nie mogli aż wstać. Ja byłam trochę zawstydzona tym co się stało... Jak ja mogłam przyjść do niego w nocy?! Odbiło mi czy co? Pamiętam tylko jak tańczyliśmy i było super. Dalej już nie pamiętam. Wiem, że podeszliśmy do stołu i trochę wypiliśmy.
Teraz już każdy był padnięty. Muszę przyznać, że to była super impreza. Nie mam ochoty myśleć, co będzie jutro... Muszę jakoś to przeżyć i wykorzystać czas, gdzie mam jeszcze wolność. Wykorzystać czas i spędzić go najlepiej jak potrafię... Jakoś to będzie...
Po bardzo długim czasie Christ powiedział, że jednak trzeba wziąć się za sprzątanie. Każdy stękał z tego powodu, ale jednak trzeba było trochę ogarnąć. Ja narazie sprzątałam szklanki i talerze. Później starałam się je pozmywać, choć były bardzo brudne. Potem ścierką zaczęłam ścierać plamy na stolikach. Były to plamy od wina, różnego jedzenia i tym podobne.
-Pamiętasz co było wczoraj? - Zapytał Darren przyłączając się do mnie w sprzątaniu.
-Dużo pamiętam... oprócz co działo się po wypiciu tych drinków.
-A pamiętasz nasz taniec? - Zapytał.
-Pamiętam... A ty pamiętasz minę Nico? Hah, wyglądał jakby miał się zaraz popłakać. - Zaśmiałam się.
-No... to był widok warty zapamiętania.
-Masz świadomość tego, że zostaliśmy królem i królową parkietu? Chyba nam wczoraj odbiło...
-No... jeszcze spaliśmy do południa... Teraz jest chyba jakaś osiemnasta. I słońce już zachodzi...
-Ej, może pójdziemy na dwór? Wiesz... ostatni raz.
-Spoko, chętnie.
Christ pozwolił nam na chwilę wyjść. Poszliśmy na tą samą barierkę co wcześniej. Usiedliśmy i patrzyliśmy na zachód słońca. To jest ostatni zachód, na który patrzę.
-Wiesz... Chciałam Ci podziękować za te wszystkie chwile z tobą. - Rzekłam czując wiatr we włosach.
-Proszę, ale... Podobało ci się? - Zdziwił się.
-Tak, bardzo mi się podobało. Te wszystkie chwile spędzone z tobą były najlepsze. Życie w bidulu nie było takie fajne. Niczego nie żałuję.
Ten uśmiechnął się. Długo ze sobą rozmawialiśmy. Było zabawnie. Wspominaliśmy fajne momenty. Te niezręczne również. Nic nie oddawało tego jak było wspaniale.
-Powinniśmy już iść... Musimy pomóc w sprzątaniu. -Powiedziałam. Słońca już nie było widać. Teraz zapanowała ciemność. Wróciliśmy do baru. Zaczęliśmy kontynuować sprzątanie. Było już tak ciemno, że włączyliśmy światło. Wciąż było wspaniale jak wcześniej. Mimo, iż sprzątanie nie jest fajne, ja czułam się doskonale. Niektórzy poszli już spać. Zostałam tylko ja i Darren. Sprzątaliśmy stolik przy kanapie. Wciąż było nam wesoło.
-A teraz uważaj! Nadciąga tsunami!- Wrzucił ścierkę do wody. Znów się śmialiśmy. Gdy już przestaliśmy, spojrzeliśmy znów na siebie. Nie odrywaliśmy wzroku. W pewniej chwili głupota wzięła górę i zapomnieliśmy o rozsądku. Poczułam jak mężczyzna wpił swoje usta w moje... Właśnie się całowaliśmy... Ja to odwzajemniałam. Nie myślałam racjonalnie. Opanowało mnie ciepło i miłość... Jednak się opanowałam...
-Stop! Co my robimy?! - Odepchnęłam go.
-Nie wiem... Co nam strzeliło do głowy?!
-Wiesz... ja idę spać, zmęczona jestem... - Zmieniłam temat.
I szybko pobiegłam na górę. Darren zrobił to samo. Ja prędko położyłam się w swoim łóżku i próbowałam zasnąć... Nie mogłam! Cały czas myślałam o tym pocałunku. Najgorsze było to, że mi się podobało...
CZYTASZ
To ja Cię znalazłem...
RomanceCRINGE Rozdziały przywrócone na prośbę kilku osób. Bądźmy szczerzy. Książkę pisałam będąc głupim dzieciakiem. Jest ona bardzo zagmatwana, pomylona i dziecinna. Wchodzisz na własną odpowiedzialność. Jeśli wejdziesz, postaraj się nie komentować, bo j...
