Megan pov:
Widziałam już, że goście zaczynają przychodzić. Ja jeszcze czekałam na swoje zejście. Wszyscy już byli na dole i tylko ja tkwiłam jeszcze na górze. Modliłam się tylko, by Nico się tu nie nie pokazywał. Nie chcę, by przypominał mi o tym wszystkim. Lecz on to nie jest moje zmartwienie. Boję się, że jak zakocham się w Darrenie, będę cierpieć. Myślałam tylko jaki to on okropny, by to uczucie zniknęło. Niestety na marne. Podeszłam na chwilę do okna. Spojrzałam na ciemną ulicę. Na zapalone latarnie... i zapalone światła w domach. Chwilę potem poszłam na korytarz. Ukucnęłam przy schodach i obserwowałam ludzi. W oczy rzucił mi się Darren jak rozmawiał z jakąś inną dziewczyną... znaczy z dziewczyną! Śmiali się... dobrze się dogadywali... Zmarszczyłam brwi. Serio? Co ona ma czego ja nie mam? Już nawet nie myślałam jak to brzmi...
Darren pov:
Rozmawiałem z jakąś dziewczyną. Pomyślałem, że jak pogadam z inną dziewczyną, to zapomnę o Megan. Ale bez skutku. Cały czas o niej myślałem. O jej urodzie... o jej pięknych błękitnych oczach i delikatnych policzkach... O jej ustach, które mam ochotę pocałować...
-Ej! - Usłyszałem.
-Co? - Oburzyłem się, bo dziewczyna, z którą rozmawiałem, wyrwała mnie z marzeń o Megan.
-W ogóle mnie nie słuchasz! - Krzyknęła, po czym uderzyła mnie w twarz. Auć... Nie rozumiem kobiet...
Wypiłem drinka. Zastanawiałem się czemu Megan jeszcze nie schodzi... Wiem, że będzie wyglądać rewelacyjnie w tej sukience... I znowu się zaczyna... Muszę przestać o niej myśleć...
Nagle usłyszałem lekkie kroki po schodach. W tej chwili pomyślałem, że zobaczyłem anioła... Dotarło do mnie, że tym aniołem jest Megan w tej sukience. Na tych schodach to była piękna i dojrzała kobieta. Uśmiechnąłem się.
-I jak wyglądam? - Zapytała z nadzieją.
-Brak słów... ja nie mogę uwierzyć... Jesteś... piękna. - Jąkałem się, poraz pierwszy w życiu...
-Dziękuję... Uf.. gorąco się zrobiło...
-Tak, tak... trochę duszno...
Nigdy nie czułem się tak dziwnie. Nie mogłem z nią normalnie rozmawiać... Jąkałem się i robiłem czerwony... To już naprawdę dziwne.
Megan pov:
Serce biło mi jak szalone... Ciężko mi się oddychało... Czułam się strasznie zestresowana... nie wiem czym...
Gdy impreza się rozkręciła, rozeszliśmy się. Kilka osób poprosiło mnie do tańca. Ja się zgodziłam. Po długim czasie usiadłam przy stoliku zmęczona. Zamówiłam drinka. Wiem, że nie powinnam pić po tym co się stało, ale... to już ostatni raz. Ostatni... przed... nie chcę nawet dokańczać. Chciałam trochę odpocząć.
-No siema mała... - Usłyszałam. Zobaczyłam przed sobą Nico... Uśmiechał się szyderczo. Trzymał za rękę jakąś kobietę w jasnych brązowych włosach. Była szczupła i wysoka.
-Co ty tu robisz? - Zapytałam w złości i zakłopotaniu.
-A wiesz... Przyszedłem potańczyć z moją nową dziewczyną... - Odpowiedział wciąż się głupio uśmiechając.
-To proszę bardzo... droga wolna. - Rzekłam.
-Ale zanim to zrobię... chciałem jej tylko przedstawić dziwkę, na którą trzeba uważać...
-O czym ty mówisz?
-Wiesz kochanie? - Zwrócił się do dziewczyny. - Ta laska próbowała wpakować mi się do łóżka?
-Co?! To bzdura!
-Serio? Nie pamiętasz jak chciałaś się ze mną bzykać? Jak Ci mówiłem, że nie, to nie mogłaś w to uwierzyć i chciałaś mnie zmusić dziwko... Niech każdy o tym wie szmato!
-Na głowę upadłeś?
-Założę się, że nie tylko ze mną chciałaś... Przyznaj się! Temu twojemu kochasiowi też wlazłaś do łóżka dziwko!
-Co?! Jemu?! Nikomu nie weszłam do łóżka! To ty chciałeś mnie upić i zaliczyć!
-Teraz jeszcze śmiesz kłamać? Dla kogo się tak wystroiłaś? Skąd miałaś kasę na tą kieckę? Pewnie dorabiasz jako prostytutka!
-Przestań kłamać! Dobrze wiesz, że to nieprawda!
-Chodź kochanie! Nie będziemy słuchać tej szmaty...
Odszedł i zostawił mnie na skraju płaczu. Jak on śmiał?! Jak on mógł tak kłamać? Zobaczyłam jak zaczynają tańczyć. On trzymał swoje łapska na pupie tej dziewczyny i ją obmacywał... i jeszcze pokazał mi język...
Darren pov:
Super się bawiłem, dopóki nie usłyszałem głośne słowo "szmata" skierowane do Megan... mogłem się tego spodziewać, że ten gówniarz tu wróci... Dziewczyna była już gotowa do załamania się. Schowała głowę w ręce. A Nico tańczył z jakąś laską. Nie mogłem tego tak zostawić... Podeszłem do smutnej Megan.
-Chcesz zatańczyć? - Zapytałem. Ta tylko spojrzała się na mnie i podała mi rękę. Wylądowaliśmy na parkiecie. Po raz pierwszy z nią tańczyłem... i tego nie żałuję! To było świetne uczucie. Tańczyła z gracją, ale dawała się prowadzić. Czasami spoglądała na mnie. Jak Nico zobaczył, że dobrze się bawimy, zaczął się popisywać tańcząc. Megan spojrzała się na nich.
-Dajmy im popalić! - Powiedziałem. Szyderczo się usmiechnęliśmy. Natychmiast zaczęliśmy również się popisywać, ale znacznie lepiej niż oni. Rozpoczęliśmy pojedynek...
CZYTASZ
To ja Cię znalazłem...
Storie d'AmoreCRINGE Rozdziały przywrócone na prośbę kilku osób. Bądźmy szczerzy. Książkę pisałam będąc głupim dzieciakiem. Jest ona bardzo zagmatwana, pomylona i dziecinna. Wchodzisz na własną odpowiedzialność. Jeśli wejdziesz, postaraj się nie komentować, bo j...
