Za Bardzo Mnie Podniecasz 18+

3.1K 111 16
                                        

Po zjedzeniu kolacji, Karolina pożegnała się z chłopakami i wyszła.
-Nareszcie sami...
-Co ty na wyjście na miasto?
-Kochanie źle się dziś czuję, chyba grypa mnie atakuje.
-To marsz do łóżka!
-Dobrze Okruszku.
Powiedział Łukasz uśmiechając się do Marka po czym wszedł na górę i położył się w sypialni. Wziął tablet i oglądał jakieś seriale na Netflixe. Po godzinie usłyszał pukanie do drzwi.
-Łuki? Mogę wejść?
-Oczywiście...
Marek otworzył drzwi nogą iż ręce miał zajęte. Niósł herbatę i rogaliki francuskie. Postawił tacę na szafce nocnej i usiadł okrakiem na klatkę Wawrzyniaka.
-Maruś co ty robisz?
-Chcę Cię pocieszyć w chorobie i dać oczekiwaną przez ciebie nagrodę.
-Skarbie, najpierw wypiję zrobioną przez ciebie herbatkę, doda mi trochę siły na tą nagrodę.
-Dobrze, zaraz wracam, pij kotku.
Powiedział Kruszwil po czym wyszedł z pokoju zostawiając Łukasza samego.
Po kilku minutach Kamerzysta zaczął wołać Marka:
-Mareczku! Przyniesiesz mi aspirynę?
-już idę!
Po minucie do sypialni wszedł Marek z wodą i tabletkami dla partnera, w ustach miał banana.
-Proszę.
-Marek czemu ty masz w ustach...
-Banana? Zgłodniałem a nie chciało mi się robić czegoś do jedzenia więc wziąłem z koszyka banana.
-aha...
-dobra bez przedłużania...
Marek pociągnął kołdrę którą przykryty był brunet.
-Łukasz? Czemu Ci stoi...?
-To przez ciebie! Jak zawsze mnie za bardzo podniecasz nawet jedząc banana!
-Oh Łuki schlebia mi to.
Marek uśmiechnął się do starszego i położył się obok. Wawrzyniak przytulił Marka i przyciągną go do siebie. Marek zdją koszulkę starszemu po czym sobie. Gdy dotkną jego ramienia było gorące.
-Łuki na pewno dziś możesz? Masz gorączkę...
-Spokojnie Kruszynko.
Starszy pocałował namiętnie Marka oblizując przy tym usta młodszego,  rozpią pasek od swoich spodni i je zdją. Tą samą czynność powtórzył młodszy. Byli już w samej bieliźnie. Marek walczył o dominację lecz jak zwykle wygrał Wawrzyniak. Zdją Markowi bielizne i rzucił ją na koniec pokoju. Kruszel chwycił zębami bokserki Łukasza i je delikatnie zsunął. Zaczął robić kułeczka językiem na jego członku po czym włożył go do ust. Łukasz delikatnie podniósł głowę Marka.
-Może dziś zrobimy to co najbardziej lubię?
Marek uśmiechną się i kiwną głową. Odwrócił się do Wawrzyniaka i dał znać, że jest gotowy. Wawrzyniak wyciągnąć wazelinę posmarował miejsce intywne młodszego i swojego członka. Rozciągną dziurkę Marka (xd nie wiedziałam jak napisać) gdy czuł, że Kruszel jest gotowy włożył penisa do środka. Poruszał się delikatnie, Marek jęczał co jeszcze bardziej go podniecało. Powoli przyspieszał ruchy. Po kilku minutach Marek doszedł, Łukasz był już na skraju ale postanowił zrobić to inaczej niż zawsze. Wyją swojego członka z blondyna.
-Co ty wyprawiasz?
-Czy mógłbyś no wiesz?
-Eh... Te twoje fantazje.
Marek otworzył usta, doskonale wiedział co Łukasz ma na myśli. Wawrzyniak zaczął poruszać ręką na swoim przyrodzeniu. Oczywiście po chwili doszedł, jego sperma trafiła prosto do ust młodszego. Kruszel z dziwnym grymasem twarzy połkną całość.
-Gdybym codziennie dostawał takie lekarstwo mogę chorować cały miesiąc.
-Dobra, dobra nie przesadzaj
-Wiesz, że Cię bardzo kocham?
-Wiem, ja ciebie też.
-Idę pod prysznic.
-dobrze.
Marek wychodząc z pokoju puścił oczko Łukaszowi.

_________________________________________

Dziękuję za przeczytanie! Już 850⭐ jesteście najlepsi! Dobrze więc rozdziały będą raz albo nawet dwa w tygodniu. Kocham was mocno! ❤️

KxKOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz