Steve
Siedziałem w swoim pokoju, nie wiedząc co ze sobą zrobić.
Minęły dwa tygodnie, od kiedy Lily przypomniała sobie wszystko. Wciąż nie potrafiłem wyrzucić z głowy tamtej chwili. Mam wrażenie jakby jej krzyk bólu wciąż roznosił się po pomieszczeniu. Czułem się wtedy taki bezradny.
Oczywiście Tony powiedział mi, że wracające wspomnienia wywołują u niej ból głowy, ale nie sądziłem, że jest aż tak silny. Dopiero gdy powiedziała o powrocie wszystkich wspomnień zrozumiałem co się stało. Patrzyłem w jej piękne, zielone oczy pełne bólu. Znowu miałem przy sobie Lily, na której mi zależy.
A jednak od tych dwóch tygodni nie widziałem jej ani razu. Kiedy tylko jej uczucia wróciły i przypomniała sobie o wszystkim co zrobiła, będąc w Hydrze, pobiegła do swojego pokoju, z którego nie wychodzi.
Jedyną osobą, która ma tam dostęp jest Stark. Nosi jej jedzenie, ale mówi, że ledwo coś tknie i nie odzywa się do niego. To wszystko ją przytłoczyło, a ona nie potrafiła sobie z tym poradzić. Tak jak ja nie wiedziałem jak mogę jej pomóc.
Pierwszy dzień spędziłem pod jej drzwiami, licząc, że mnie wpuści. To jednak nie nastąpiło.
Stark przekazał mi, że wciąż ma założone bransoletki, bo nie chce nikogo skrzywdzić.
Z głośnym westchnieniem podniosłem się z łóżka z zamiarem pójścia do sali treningowej. Była dopiero trzecia w nocy, ale natłok myśli nie pozwalał mi zasnąć, a jedyne czym umiałem się zająć były ćwiczenia.
Jak co dzień przed wyjściem z pokoju, złapałem czystą kartkę z biurka oraz długopis. Napisałem drobnym pismem Tęsknię za Tobą, a następnie wyszedłem z pomieszczenia. Po drodze, wsunąłem w szparę pod drzwiami Lily wiadomość i udałem się do kuchni, aby wziąć butelkę wody.
- Nie śpisz? - zapytałem zdziwiony, widząc, że w pomieszczeniu siedzi Tony, tępo wpatrując się w ścianę.
- Nie - potwierdził. - Myślę jak pomóc Lily, ale nic nie przychodzi mi do głowy. Ona nas odtrąca - powiedział, chowając twarz w dłoniach.
- Nie martw się. Jestem pewien, że potrzebuje czasu dla siebie - oznajmiłem. Sam nie mogłem uwierzyć w te słowa, ale chciałem go jakoś podnieść na duchu. Nie udało mi się to jednak, bo mężczyzna prychnął.
- Czasami gdy na nią patrzę mam wrażenie, że ona straciła wolę walki albo nawet życia - wyznał, a ja poczułem się słabo. Jak osoba tak pełna energii i radości mogła nie chcieć żyć? - Idę do siebie - oznajmił, wstając z krzesła.
Słowa Tony'ego dały mi wiele do myślenia. Musiałem coś zrobić. Problem w tym, że nie miałem bladego pojęcia co.
Moja chęć do ćwiczeń gdzieś zniknęła, a ja wolnym krokiem skierowałem się do pokoju. Jedynym na co miałem siły było bezsensowne wpatrywanie się w sufit.
Po drodze odruchowo spojrzałem na drzwi, za którymi siedziała Lily. Ku mojemu zdziwieniu lekko się uchyliły. Zmarszczyłem brwi i podszedłem bliżej. Ręką pchnąłem drzwi, aby otworzyły się szerzej, a te ustąpiły bez najmniejszego oporu.
Moim oczom ukazał się pokój, który codziennie odwiedzałem podczas nieobecności właścicielki. Nie było to jednak to samo pomieszczenie, które zapamiętałem. W tym panował kompletny bałagan. Na podłodze walało się pełno pogiętych kartek. Nie były to jednak wiadomości ode mnie. Te ze zdziwieniem dostrzegłem ułożone na biurku. Niepewnie podniosłem jedną z pogiętych kartek. Był na niej szkic, bazy Hydry, zniszczonej przez nas w trakcie poszukiwań.
CZYTASZ
Unstoppable ~ Avengers
FanfictionMłoda Lily Stark odkrywa w sobie magiczne zdolności. Co się stanie, kiedy chcąc chronić rodzinę zamieszka z Avengers? Rozpoczną się nowe przyjaźnie, czy może coś więcej? I co knuje Hydra? Odpowiedzi znajdziecie, czytając to opowiadanie. Zapraszam :...
